Profesor_Jan_Talarfot. Maksymilian Rigamonti
Prof dr hab. Jan Talar, jedyny w Polsce lekarz, który wybudza ze śpiączki i pozwala wrócić do życia pacjentom, którzy gdzie indziej skazani byliby na śmierć, jest zagrożony utratą praw wykonywania zawodu.

Nie pomyliłem się – lekarz, który stosuje się do przysięgi, jaką złożył po ukończeniu studiów, jest niszczony przez środowisko medyczne. Wszyscy wiemy, że każdemu można doczepić odpowiednią łatkę, jeśli się chce. Kiedyś pisałem o dr. Wojciechu Serwatce, który ujawnił korupcję swojego szefa oraz fakt stosowania tiopentalu do zabijania pacjentów (pisała o tym „Gazeta Polska” i „NIE”). Dr. Serwatce zabroniono wykonywania zawodu, mimo że jego skuteczność jako chirurga była jedną z najwyższych w Polsce, mimo że nie zrobił nic sprzecznego z zawodem lekarza. Dr Serwatka obecnie buduje łodzie w Norwegii i bardzo dobrze sobie radzi, ale – niestety – nie wykonuje swojego zawodu, do którego przygotowywał się i w którym praktykował przez kilkanaście lat (zob. niezalezna.pl).

<https://youtu.be/eeSF8bm_uXg

Czy dzięki swoim tytułom naukowym prof. dr hab. Jan Talar jest bezpieczny? Nie sądzę, bowiem ukaranie go w świetle jupiterów może być dla masonerii doskonałym argumentem na innych niepokornych. Profesor Talar potrzebuje więc naszej pomocy.

Śmierć i to co się dzieje dalej z ludzką świadomością nadal jest wielką tajemnicą, choć mamy coraz więcej argumentów przemawiających za tym, że nasze ciało jest tylko powłoką dla czegoś, co umownie nazywamy duszą (a nie odwrotnie). Teoria pól morfogenetycznych bardzo dobrze tłumaczy wszelkie zjawiska paranormalne związane z telepatią, kontaktem pozagrobowym, duchami, a nawet przewidywaniem przyszłości.

Na bazie tej teorii powstały już urządzenia diagnostyczne i medyczne, jak np. Quantec, które się sprawdzają ze 100% dokładnością. Jedynym ograniczeniem jest baza danych, jaką te urządzenia dysponują. I tak np. nie potrafią na razie dokładnie zdiagnozować chorób rzadkich lub nowych (np. stworzonych przez człowieka).

Quantec więc potwierdza istnienie duszy, niezależnej od ciała, i tego, że świadomość i pamięć jest właśnie tam zlokalizowana, a nie w mózgu. Potwierdza też istnienie super-świadomości, a więc Boga.

Uszkodzenia mózgu często prowadzą do dysfunkcji działania organizmu, ale jak dowodzi prof. Jan Talar swoją praktyką, śmierć mózgowa nie istnieje, gdyż odpowiednią neurostymulacją u osób będących w stanie śpiączki i oddychających za pomocą respiratora, zawsze można doprowadzić do wznowienia oddechu i pozostałych funkcji życiowych.

Z kliniki prof. Talara ludzie wychodzili o własnych siłach – także ci, którzy już byli przeznaczeni na narządy!

prof. jan talar

Sądzę, że jest to możliwe nie tyle dlatego, że mózg ma niesamowite zdolności regeneracyjne, ale że neurostymulacja niejako wzywa duszę do powrotu do ciała, a ta powoduje nagłe zdrowienie.

Notowane są przypadki nagłego uleczenia chorób „nieuleczalnych” u osób, które powróciły z tzw. śmierci klinicznej, jak np. ustąpienie paraliżu. Im bardziej neurostymulacja jest intensywna, tym większe szanse całkowitego powrotu do zdrowia.

Sądzę też, że metoda Talara może być przełomem, jeśli chodzi o ludzi niepełnosprawnych z paraliżem dziecięcym włącznie, stymulacje bowiem powinny działać podobnie jak na chorego w śpiączce – przywracać działanie mózgu.

Za zgodą autora poniżej prezentuję krótki fragment książki prof. Talara „Śmierć mózgowa – przypadki kliniczne”, która powinna znaleźć się w każdym domu, na wypadek gdyby ktoś znalazł się w takim stanie w szpitalu. Lekarzy, którzy – jak w moim przypadku – twierdzili, że „takich książek są setki i są one bezwartościowe”, należy ostro piętnować, gdyż wprowadzają zamęt absolutnie niesłużący zdrowiu chorego. Tylko jeden młody lekarz powiedział mi po cichu, że „ta książka jest bezcenna”.

jan talar spiaczka mozgowa-przypadki kliniczne

„W ratowaniu chorego w stanie krytycznym jednym z najważniejszych elementów strategii ratowania życia jest przywracanie własnego, spontanicznego oddechu wbrew częstym stwierdzeniom, że chory nie odzyska zdolności oddychania (ma trwały bezdech). Stymulacja przywracająca spontaniczny oddech sprawdza się u większości chorych podłączonych do respiratora, a efekty stymulacji obserwuje się już po kilku dniach. Warto więc tę stymulację wprowadzić jako obowiązującą procedurę w ośrodkach intensywnej terapii już od pierwszych godzin leczenia.

Opis stymulacji:

Opuszką palca wskazującego lub środkowego stymulujemy pulsacyjnie z siłą do 10 g 6 punków wokół nosa i nieco silniej opuszkami palców II-V stymulujemy boczne powierzchnie mostka, układając opuszki palców w międzyżebrzach, a następnie międzyżebrzami przesuwamy opuszki palców do linii pachowej przedniej po obu stronach klatki piersiowej. Czas stymulacji punktów wokół nosa u dzieci wynosi około 30 sekund a u dorosłych do 1 minuty. Czas stymulacji bocznej powierzchni mostka w jednym ułożeniu u dzieci wynosi około 30 sekund, a u dorosłych wynosi około 1 minuty i tyle samo stymulacja międzyżebrzy.

Pierwszy punkt znajduje się w kąciku skrzydełka nosa. Zwracamy uwagę, aby w każdym punkcie nie drażnić paznokciem skóry twarzy. Drugi punkt leży poniżej oczodołu w przejściu powierzchni bocznej nosa w policzek na wyniosłości żuchwy. Trzeci punki leży przyśrodkowo w oczodole pod kątem 459 do linii brwi. Następnie stymulujemy opisane punkty wokół nosa po drugiej stronie według przedstawionej kolejności. Stymulacje bocznych powierzchni mostka rozpoczynamy po jednej stronie, układając opuszki palców od przestrzeni miedzy obojczykiem a pierwszym żebrem i uciskając kolejne przestrzenie międzyżebrowe. Po zakończeniu tej stymulacji nie odrywamy opuszek palców i pulsacyjnie przesuwamy cztery opuszki w czasie około 1 minuty do linii pachowej przedniej. Dalej stosujemy stymulacje pulsacyjne bocznej powierzchni mostka, obniżając opuszki o dwie przestrzenie międzyżebrowe i czynność powtarzamy. Jeszcze raz przemieszczamy opuszki palców II-V o dwie przestrzenie międzyżebrowe. Po zakończeniu stymulacji mostka i przestrzeni międzyżebrowych po jednej stronie opuszki palców przekładamy na drugą stronę i czynności powtarzamy.

Stymulacje wokół nosa i na klatce piersiowej powtarzamy trzy-, czterokrotnie dziennie nawet jeszcze do kilkunastu dni po uzyskaniu swobodnego oddechu. Jeżeli istnieje obawa o naruszenie elektrod podłączonych na klatce piersiowej lub wkłucia centralnego, to wtedy stosujemy tylko stymulacje międzyżebrowe bocznej powierzchni mostka, wydłużając czas ucisku do 2 minut. Dalsza stymulacja poprawia wydolność odzyskanego oddechu i istnieje możliwość uratowania takiego chorego przed zapaleniem płuc wynikającym z osłabienia siły mięśni oddechowych i zbyt płytkiego oddechu. Własny, spontaniczny oddech wpływa korzystnie na powrót świadomości psychicznej i fizycznej. Wielu lekarzy obserwuje powrót spontanicznego oddechu u chorych w śpiączce wentylowanych mechanicznie w różnym czasie od zaistnienia choroby”.

Przypomnę, że powyższa metoda może przywrócić oddech niemal każdej osobie, która się znalazła w śpiączce pourazowej – z ofiarami udarów i wylewów włącznie.

autor: Marek Podlecki

źródło: https://www.monitor-polski.pl/bronmy-prof-dr-hab-jana-talara/

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2015/08/05/bronmy-prof-dr-hab-jana-talara-ktory-udowadnia-ze-smierc-pnia-mozgu-nie-istnieje/

Znaczące postępy we wszelkich rehabilitacjach przynosi częsta stymulacja palców stóp (siła oddziaływania odpowiednia do rodzaju schorzenia; ważny jest nawet sam dotyk).

W schorzeniach innych niż śpiączka, kiedy pacjent jest w stanie w ogóle się poruszać (czy o kuli, czy też przy pomocy innych osób), rewelacyjne efekty rehabilitacyjne przynoszą spacery na bosaka – chodzi o kontakt receptorów bosej stopy pacjenta z polem elektromagnetycznym planety (integracja ludzkiego biopola z biopolem planety), co uruchamia budowę nowych połączeń synaptycznych w mózgu. W ciepłym sezonie warto samemu się przekonać. Warunek: regularność praktyki.

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/bosa-stopa-na-matce-ziemi/

TAW

Strona pana prof. Jana Talara:
http://www.jantalar.pl/

Do nikogo nie podchodzę tak, jakby był śmiertelnie uszkodzony. Miałem ostatnio pacjentkę, o której życie walczyliśmy przez miesiąc, i ona we wrześniu będzie szła do klasy maturalnej. Więc trudno powiedzieć, że taka osoba nie powinna żyć. Inni moi pacjenci, których już „skazano”, studiują, a jeden nawet na dwóch kierunkach. Gdy przywieziono ich do mnie, mówiono, że oni nie mają szans.

∼prof. dr hab. Jan Talar
(„Fronda” nr 36/2005)

handel organamiProtest kolegów i przyjaciół Kamila Wolańskiego wobec braku uruchomienia wszystkich procedur ratowania jego życia przez szpital we Wrocławiu, 14 lipca 2014 r. (fot. tvn24.pl)

Czytaj również:

76 myśli w temacie “Brońmy prof. Jana Talara – wybitnego neurochirurga, który udowadnia zakłamanemu światu, że śmierć pnia mózgu nie istnieje

  1. Sprzeciwił się farmaceutycznej mafii to go ukarali. Czy ktoś rzetelnie zweryfikował wyniki jego badań? Najprościej było go obrzucić łajnem, zbesztać w mediach i zrobić z niego oszusta. To dlaczego nadal może wykonywać swój zawód się pytam? Przecież skoro jest szarlatanem to powinni mu odebrać prawo wykonywania zawodu a do dziś tego nie zrobiono. Idiota nie zostaje profesorem zwyczajnym. To że lekarze nie rozumieją jego wyników pracy nie oznacza, że nie ma racji.

  2. Witam pana dr.chcialam sie dolaczyc do panskiej wypowiedzi.Przyznaje panu racje.To co pan odkryl ,wiele lat juz wiedzialam .kiedy sama obserwowalam chora osobe.ona spala.ale ja wiedzialam ze zyje i czuje.po miesiącu odlaczono ja od respiradora i dano umrzec.sama przeszlam dziwne zjawisko . Bylam nad morzem na w czasach, wstajac rano zemdlalam przed lazienka z bólu .z nocy dostalam wsypke na ustach. Dotknelam niechcacy recznikiem strupka .Przeszedl mnie prad po calym ciele i zemdlalam.karetka zawiozla mnie do szpitala .przytomnosc odzyskalam czekajac jeszcze na karetke ale cialo moje nie reagowalo nie czulam go wcale. .slyszalam wszystko co mowili przy mnie,.bylam swiadoma wszystkiego ale nie bylam w ciele.ciala nie mialam ,pogotowie dalo mi jakis zastrzyk ale ja nie czulam ciala .nic kompletnie nic.Lekarz mowil ze nie chce odpowiadac to nie, bo mialam oczy otwarte , aleja chcialam a nie moglam ,nie czulam twarzy nic .Ja naprawdę nie czulam ciala .trwalo to pol dnia .nie robiono nic ze mna bo w ten czas , Śląsk mial dyskietki do lekarza, a nad morzem książeczki.i martwili sie czy mam ubezpieczenia.tak ze to dzięki Bogu ze wrocilam do życia.Nawet jak pogotowie powiedzialo ze to sprawa powarzna i potrzebny natychmiast lekarz .NIE zajrzal lekarz do mnie.Po godz.13.00 h gdy lezalam tak bez czucia ,przeszedl mnie tak straszny prad od glowy,i po troche jak by splywalo po calym ciele. Ze nie wiedzialam co sie dzieje.Prawie przyjechał moj mąż i szwagier do mnie,i chcial zebym cos powiedziala ,nie moglam , po jakims czasie po pradzie poczulam jak odzyskuje moje cialo i prubowalam mowic ,lecz nie stety, to bylo bardzo trudne,probowalam ale nie moglam zlozyc zdania, sklejalam literki jak po wylewie. .bylam tak slaba ze nie ruszylam nawet reka. Nikt z lekarzy nie przyszedl,zaden lekarz mnie nie ogladnal do god 15.00h tylko pielegniarka powiedziała ze lekarz jest zajety .od rana i nie ma kto przyjsc.sylabujac poprosilam meza zeby mnie zabrali. Wolalam umrzeć ale nie w tym szpitalu. nawet nie dano mi wypisu.2 dni nie bylam wstanie mowic ,ani napic sie sama .Od tego czasu uplynelo 10 lat, a ja nie raz, trace swiadomosc i upadam ,nawet nie wiem kiedy .i za chwile wstaje nie wiedzac co sie stalo.mysle ze jak bym w ten czas nie odzyskala ciala tez bym byla w podobnej sytuacji.Zycze wygranej i zebyprawda wyszla na jaw .POLSKA TYLKO CHCE ZYSKU Z ORGANOW I FARMACEUCI ZEBY NABIJALI SWOJE KAPSY. TAK JAK I FALSZYWI LEKARZE .MOGE TO POTWIERDZIC NA WLASNYM PRZYKLADZIE.JESZCZE RAZ ZYCZEZEBY PRAWDA WYSZLA NA SWIATLO DZIENNE .A WINNI UKARANI.

  3. Szanowni Państwo chciałbym poruszyć kilka kwestii:
    1. W historii nauki jest wielu badaczy, którym im współcześni zarzucili szarlatanerię – Einstein, Niuton, Heisenberg, Curie, Bohr. Piszę o nich, bo bliższa jest mi technika i elektronika. Kto z dzisiejszych lekarzy wie cokolwiek o fizyce kwantowej, bioinżynierii, bioelektronice, bioinformatyce? Proponuję niedowiarkom poczytać prace Prof. Sedlaka (na marginesie ksiądz), np. „Homoelektronicus”. A wyjaśni się wiele aspektów, które wielu próbuje, przez swoje ignoranctwo, zeszmacić.
    2. Prof. Talar nigdy nie rościł sobie praw autorskich do tego co robi. We wszystkich wywiadach i publikacjach podkreśla, że to co robi wie każdy lekarz i rehabilitant, tylko nikomu nie chce się tego robić. W żadnej swojej publikacji nie określił tych działań jako MOJE lub jestem ich autorem. Swoją drogą autorami wszystkich „współczesnych” metod rehabilitacyjnych są mieszkańcy Wschodu: Chińczycy, Tybetańczycy, Hindusi, itd.. To im właśnie należą się wszystkie honory i zaszczyty za to, że przekazali to Zachodowi.
    3. Wielu pisze o badaniach, które jednoznacznie określają, jak to ładnie się ujmuje, „śmierć mózgu”. Tylko proszę mi napisać kto takie badania robi? Tak się składa, że byłem świadkiem takiego badania mojej córki z 3 pkt w skali Glasgow!!!!!: proszę podnieść rękę, proszę wysunąć język, proszę ścisnąć mi rękę – diagnoza – z tego nic nie będzie!!!!!!!!!!!!. Mówił to lekarz do chorej w głębokiej śpiączce!!!!! Czego oczekiwał? Niewiedza w tym zakresie jest porażająca i przerażająca! Dzięki Profesorowi tak zdiagnozowana córka ma się coraz lepiej – badania EEG wykazują: okresowe oznaki świadomości, czynność podstawowa mózgu zachowana. Dzisiejsze światowe badania dowodzą, że mózg pracuje nawet w najgłębszej śpiączce!!!!!!!!!!! Proszę czytać.
    4. Wielu adresuje swoje pełne pogardy wypowiedzi do Profesora Talara, przypisując mu szarlatanerię i wypowiedzi których nigdy nie wypowiedział. Tak się niszczy każdego, kto jest niewygodny dla systemu. Weryfikacja tego co robi i mówi jest bardzo prosta, tylko wygodniej jest opluć niż poczytać i zmienić procedury tak, aby faktycznie nie zabijać ludzi. Na marginesie przemysł (!!!!) handlu organami ma się coraz lepiej – „części” z każdego z nas są warte ok. 2 mln dolarów. Czy w związku z tym warto walczyć o „śpiocha”, którego leczenie kosztuje krocie?
    5. Skoro wielu lekarzy uważa, że istniej „śmierć mózgu” to proszę napisać ilu lekarzy jest na listach dawców organów? Jako lekarze wiedzą jak ta procedura przebiega. Czyżby nie było chętnych? Może ktoś przytoczy nam nieświadomym Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie „poboru” organów.
    6. Prof. Talar swego czasu założył Klinikę Rehabilitacyjną przy Akademii Medycznej w Bydgoszczy (niektórzy uważają, że do dzisiaj jest jej szefem), w której wraz ze swoim zespołem wybudzał śpiochów. Klinka przynosiła straty więc jej działania w tym zakresie wygaszono. Zawsze podkreślał „mój zespół” wybudzeniowy dokonuje cudów, ja jestem tylko małym ogniwem tego co robimy.

    Pozdrawiam.

  4. Jest jakaś Petycja w tej sprawie ? Udostępniać i rozpowszechniać ! NIE POZWOLIMY MASOŃSKIEJ HOŁOCIE KARAĆ DOKTORA !!!

  5. Wspaniały naukowiec, który powinien mieć pełne prawa obywatelskie oraz dostać dotacje na swoje badania! A w zamian jest niszczony i niewygodny; dla elity tego świata!

  6. Chce napisac, ze znam osobiscie człowieka, ktory byl kilka miesiecy w śpiączce. W tym czasie przychodziła odwiedzać go rodzina i znajomi. Po wybudzeniu ze śpiączki on opowiadal, kto co wtedy do niego mówił, np. o planach urlopowych itd. Moj znajomy mowil do niego o swoim planowanym urlopie i wyjezdzie, a pacjent po wybudzeniu ze śpiączki powiedzial: wiem, ze planowales wyjazd na urlop. Mowiles mi o tym jak u mnie byles w szpitalu. Wiec mozg rejestruje wszystko podczas śpiączki. Panie Profesorze, jest Pan Wielkim Cudownym Czlowiekiem i prosze dalej nieść pomoc potrzebujacym oraz dzielic sie swoja wiedzą. Czapki z głów! przed takimi ludzmi jak Pan mam ogromny szacunek i podziw w przeciwienstwie do konowalow, ktorzy nic nie potrafia zrobic oprócz wyciagania ręki po kasę, bo to jedyne, co opanowali doskonale.

    1. Numery tel. pana Profesora są dostępne w sieci, wystarczy wyguglać. Nie wiem tylko, czy są nadal aktualne. Kontakt do pana Profesora można też spróbować nawiązać za pośrednictwem pani Ani Mikulskiej, bioenergoterapeutki. Ale do niej też trudno się dodzwonić.

  7. No to się naoglądałam …. jak na bzdurę szybko filimik został usuniety … Tchórzole normalnie tchórzole.

    A co to wywołało tu w ogóle ?
    No to dobra jak tak , to tak … kiedyś ogladałam film/reportaż bodajże z Chin , jest tam pewien ruch ludzi , którzy zyją w harmomi z naturą , dbają o swe ciała , zdrowie . Rząd nazwał ich SEktą ! i do więzień co się okazało ? że ci ludzie szli na Organy … sposób w jaki to robią … ech nie będę opisywać , bo to się w pale na prawdę nie mieści , szok i już .

    A jak na to mózgu umieranie hahahaha , znam osobiście człowieka co pisałam już kiedyś % tyle lat że tam już papka powinna zostać , wedle teorii umierania komórek szarych chyba , dopiero szok człowiek przeżywa jak widzi i słyszy że lipa . Bo umysł tej osoby pracuje , sztucznie podtrzymywany przez programy ? o ciekawa myśl się pojawiła. No i tyle w takim razie nam po rozumku .

    Pozdrawiam Serdecznie

    Wspieram lekarza ! a wszystkim poszukującym życze znalezienia.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s