Buta reżimu nie znika nawet w obliczu ewidentnej klęski: Tomasz Lis śmie jeszcze pryncypialnie pouczać prezydenta Dudę

komor lis

„Andrzejowi Dudzie życzę, by nigdy nie zapomniał, że dla głowy państwa najważniejszy jest jeden punkt z dekalogu, który powierza mu naród – nie będziesz miał innych bogów przede mną. Prezydent ma – musi mieć – tylko jednego zwierzchnika. Naród właśnie. Tylko w imię jego interesów ma działać. Tylko jemu ma składać meldunki” — poucza dziś bezczelnie prezydenta Andrzeja Dudę wspierający mafię III RP, reżimowy dziennikarz Tomasz Lis.

Panie Tomaszu, a dlaczego przez pięć lat urzędowania prezydenta Bronisława Komorowskiego nie zadał pan sobie trudu i nie zapytał również o jego bogów? Dlaczego nie zapytał go pan, komu on od lat 80. po dziś dzień – jako prezydent rzekomo niepodległej Rzeczypospolitej Polskiej – składa swoje meldunki? Dlaczego w stosunku do niego przez całe 5 lat nie wyjechał pan ze swoimi aroganckimi pouczankami? Dlaczego rezydenta Komorowskiego nie pouczył pan, „w imię czyich interesów” ma on działać?

Jaki tupet trzeba w sobie mieć, by tak pryncypialnie pouczać nowego prezydenta w kilka dni po bezpardonowym ataku wyborczym na jego córkę?

Powyborczy kac odbiera widać panu dotychczasową zdolność sprawnego kamuflażu, bo nagle ostentacyjnie zrzuca pan swe zgrzebne wdzianko rasowego demokraty, wszem i wobec nagle ogłaszając, że

„oszustwa wyborcze można jeszcze jakoś wybaczyć. Niszczenia Polski – nigdy”.

lis
Komentarz Tomasza Lisa po ogłoszeniu zwycięstwa Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Opinie.newsweek.pl

Czy ja śnię? Czy mnie oczy mylą? Czy to rzeczywiście nie jakiś anarchista-oszołom, lecz sam wzorzec z Sèvres demokraty – Tomasz Lis – napisał?

Czy ja dobrze pana rozumiem, w demokracji można przejść do porządku dziennego nad oszustwami wyborczymi?! Można o tym latami milczeć, ukrywać przestępstwo, wyzywać opozycję od paranoików, by nagle teraz, w obliczu klęski swoich mocodawców móc o tym głośno wreszcie powiedzieć? Czy w swoim zawodzie znajdzie pan większe przejawy konformizmu?

Ale miło, że

pan – jako jeden z najważniejszych medialnych funkcjonariuszy obecnego reżimu – przyznaje, że oszustwa wyborcze w „wolnej” i „demokratycznej” Polsce jednak były…

Co zaś do „niszczenia Polski” to chyba pan i my nie żyjemy od pięciu lat w tym samym kraju? W ciągu pięciu lat nieszczęśnie nas pogrążającej rezydentury wyprzedano z tego kraju za bezcen wszystko, co tylko było cięższe od powietrza, mówiąc językiem Viktora Orbana, a pan arogancką pouczankę o niszczeniu Polski kieruje do świeżutkiego i pacholęcą niewinnością pachnącego prezydenta elekta?

A od kiedy to w ogóle jest pan tak zdeterminowanym szermierzem wobec „niszczenia Polski”?

Panie Tomaszu, niech w drodze do pracy popatrzy pan przynajmniej na pracujący z komsomolskim zapałem w centrum stolicy słynny na cały kraj licznik Balcerowicza, a dopiero potem niech pan spróbuje coś powiedzieć NA TEMAT niszczenia Polski.

Komentowania pańskich chorych rojeń o tym, że Polacy mają pracować aż do śmierci, oszczędzę już Czytelnikom. Rojenia na ten temat niech pan skieruje raczej do swoich rodziców i teściów.

(taw)

ps. Czy już przeprosił pan publicznie, w najlepszym czasie antenowym – zgodnie z oczekiwaniami Andrzeja Dudy – za poniżający dla pana brudny atak wyborczy, jakiego dokonał pan tydzień temu na córce kandydata na prezydenta?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s