Leczenie naturalne, czyli w poszukiwaniu wewnętrznej harmonii – prof. dr hab. Maria Szyszkowska

homeopathy

Lekarze weterynarii uświadomili mi, że moja niechęć do europejskiej medycyny ma głęboki sens. Ujawnili mi uboczne skutki działania środków leczących określony chory organ. Ratując życie psu – przyjacielowi, musiałam się z tym pogodzić. W rezultacie leczenia serca zażywał coraz więcej medykamentów, w tym na przykład na wątrobę.

Wprawdzie mój dziadek i ojciec byli lekarzami, ale zalecali niejednokrotnie placebo i w wielu wypadkach było ono skuteczne. Nie ma bowiem wątpliwości, że – wbrew potocznemu porzekadłu – zależność jest następująca: w zdrowym duchu zdrowe ciało.

W ostatnich latach medycyna odeszła od tego, co praktykował mój dziadek. Mianowicie od dostosowywania lekarstw do parametrów określonego indywidualnego człowieka. Dziś dane lekarstwo ma służyć każdemu, kto na coś choruje.

Jedynie w kręgu nowocześnie myślących psychiatrów funkcjonuje pogląd, że jest tyle odmian chorób, np. schizofrenii, ile jest cierpiących na tę chorobę osób. Różnice indywidualne między nami sprawiają, że zaznaczają się także różnice w chorobach.

nature3

Zapracowany i niejednokrotnie pozbawiony powołania do zawodu lekarz nie zajmuje się oddziaływaniem na psychikę pacjenta, ani też nie wypisuje specjalnie opracowanych recept. Zresztą nie w każdej aptece można zamówić lekarstwo „do zrobienia”.

Czynnikiem mącącym naszą świadomość są nie tylko natarczywe reklamy lekarstw, wywołujące odruch zażywania rozmaitych medykamentów. Wzmaga ten nawyk również informacja, że kupując więcej w danej aptece, otrzyma się jakiś prezent. Świadomość nasza jest mącona także przez audycje, na które dwukrotnie trafiłam w telewizji, ośmieszające środki homeopatyczne. Ma w nie wstępować siła diabelska, co głosił jeden z (z pozoru poważnych) uczestników programu [homeopatia jest programowaniem wody, wprowadzaniem do niej informacji; ważne więc, kto i z jaką intencją programuje – przyp. TAW].

Na wschodzie Polski, na Lubelszczyźnie, a zwłaszcza w okolicach Białegostoku skutecznie zwalczają rozmaite choroby tak zwane szeptuchy. Są to na ogół osoby niewykształcone, zajmujące się uzdrawianiem, z reguły przyjmujące, że mają ten dar od Boga. Jest prawdopodobne – o czym dowiedziałam się od Stanley’a Devine’a – że nazwa „szeptucha” wiąże się z wypowiadaniem szeptem zaklęcia mającego moc uzdrawiającą. Ten szept miał wpływać na podświadomość chorego. Również wśród Polaków i Białorusinów funkcjonuje wiara w leczniczą moc szeptucha czy szeptuchy. Utrwalona jest tradycja przekazywania komuś, najczęściej z kręgu własnej rodziny, mocy leczniczej.

szeptuchaKusy: – O rany, chyba Dostojewskiego się Babka naczytała. Zielarka Zofia: – Ty nie bądź idiota, Dostojewskiego żadnego ja nie znam, ja tylko te biesy, co się w tobie zalęgły, wygonić chcę. Scena z serialu „Ranczo”, reż. Wojciech Adamczyk (fot. ranczo.wikia.com)

Zdarza się, że działania szeptuch zespolone są z kultywowaniem tradycji słowiańskich obrzędów związanych z przyrodą.

Słowianie_(fot. national-geographic.pl)

Wiadomo także o tym, że umieją one zdejmować urok z chorego. Przypuszczam, że urok należy interpretować jako negatywną energię, która osacza człowieka. Taka energia pochodzi od kogoś nieprzyjaznego, od wroga, który nie zdaje sobie sprawy z tego, że wysyłając złe myśli, szkodzi nie tylko komuś – ale także sobie.

szeptucha_(fot. naludowo.pl)

Interesujące, że w ostatnich latach nagle pojawiło się wielu egzorcystów w Kościele rzymskokatolickim, a jednocześnie nie zmniejszyła się – ujmując geograficznie – w centralnej i zachodniej Polsce nieufność do leczenia przez szeptuchy. Są one często wyznania prawosławnego. Znam osobiście kilka osób, które dzięki nim odzyskały zdrowie.

szeptuchaSzeptucha Anastazja Siemieniuk z Czeremchy na Podlasiu (fot. Adam Tuchlinski/Newsweek Polska)

Żyjąc w świecie cywilizacji [raczej: w świecie technologii, gdyż miana cywilizacji nasza barbarzyńska populacja jeszcze się nie dopracowała – przyp. TAW], przestaliśmy zdawać sobie sprawę ze znaczenia więzi ze środowiskiem naturalnym.

(despiertayadifundelaevolucion.blogspot.com)

Magia jako siła lecząca to często wyraz odwoływania się do samoleczniczych mocy tkwiących w człowieku. Należy uwzględniać bezsporny fakt, że stan wewnętrznej harmonii służy zdrowiu somatycznemu, zaś dysharmonia, zwłaszcza gdy jest długotrwała, ma moc chorobotwórczą.

akupunktura

Przeprowadziłabym analogię z akupunkturą, która jest wiedzą i metodą leczniczą niemieszczącą się w utartych europejskich pojęciach o chorobie. Zachodnia medycyna zasadniczo różni się od medycyny Dalekiego Wschodu. W tej ostatniej człowieka ujmuje się w sposób holistyczny.

Prof. dr hab. Maria Szyszkowska

szyszkowska

Miesięcznik „Czwarty Wymiar” nr 3/2011

*Prof. dr hab. Maria Szyszkowska – filozof, polityk, działaczka społeczna, wykładowca akademicki, senator V kadencji. W latach 1993–1997 członek Trybunału Stanu. Autorka m.in. nieuchwalonych projektów kodeksu honorowego osób pełniących funkcje publiczne. Jest prezesem Pacyfistycznego Stowarzyszenia Wolnej Myśli, członkinią honorową stowarzyszenia ATTAC Polska i jednym z założycieli Polskiego Forum Społecznego. 9 maja 2005 r. minister spraw zagranicznych Szwajcarii Micheline Calmy-Rey na wniosek Fundacji Swisspeace zgłosiła jej kandydaturę do Pokojowej Nagrody Nobla, uzasadniając to wieloletnią działalnością pani profesor na rzecz praw człowieka, stanowcze i wolne od koniunkturalizmu propagowanie idei życzliwości wobec wszystkich grup społecznych oraz szerzenie pacyfizmu. Autorka wielu prac naukowych i popularnonaukowych.

Maria Szyszkowska mówi o sobie, że pragnie żyć w zgodzie z naturą, że jest pozytywnie nieprzystosowana. Od 1995 r. razem ze swoim mężem, Janem Stępniem, żyje w wiejskiej chacie w Strzelcach pod Nałęczowem, kocha zwierzęta i dzikie pokrzywy. To daje jej szczęście – nie iluzoryczne, lecz prawdziwe. Rywalizacja i sukces, zdaniem pani profesor, to pseudowartości, które promuje kultura masowa. Media, telewizja oraz pisma kolorowe pokazują wyłącznie ludzi bogatych, zadowolonych i uśmiechniętych. A przecież pomimo tego, że „Marilyn Monroe czy Presley to ludzie sukcesu, o ich tragicznym życiu powszechnie wiadomo”.

Czytaj również:

2 comments on “Leczenie naturalne, czyli w poszukiwaniu wewnętrznej harmonii – prof. dr hab. Maria Szyszkowska

  1. […] 1 komentarzPosted in NIE PŁAĆ LEKARZOM – UZDRÓW SIĘ SAM, WOLNI LUDZIE, Święta SłowiańszczyznaTagged akupunktura, holizm, homeopatia, leczenie naturalne, medycyna alternatywna, medycyna holistyczna, medycyna naturalna, placebo, prof. dr hab. Maria Szyszkowska, programowanie wody,schizofrenia, Stanley Devine, szeptucha, uroki,zdejmowanie uroków […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s