Z cyklu mainstream się budzi: Robert Makłowicz o stanie PO-lskiego państwa, w którym zbrodnie doskonałe (np. zabójstwo szefa polskiej policji) są bezkarne i nikogo nie dziwią

Robert Makłowicz o stanie PO-lskiego państwa, w którym zbrodnie doskonałe (np. zabójstwo szefa polskiej policji, efekty wieloletniego grasunku „seryjnego samobójcy”) są bezkarne i nikogo nie dziwią, a opresyjność Systemu z ustawy na ustawę – rośnie.

[Uwaga natury praktycznej: Tego typu materiały warto kopiować na swoje prywatne dyski, gdyż Tefałen ściga i blokuje podobne perełki].

Paweł Kukiz: Czy tych Dziewięciu z Wujka zginęło nadaremnie?…

kukiz

Wstałem dziś przed szóstą. Jadąc na Śląsk, słuchałem Programu Pierwszego Polskiego Radia. O 7 były wiadomości. ANI SŁOWA o sytuacji „kopalnianej”. Nic. Jako pierwszą (czyli najważniejszą) informację podano za to, że prezydent Komorowski (z Małżonką) gra razem z Wielką Orkiestrą…

I puścili nagraną przemowę „Prezydenta Wszystkich Polaków”, stylizowaną na prywatną (czyli taką w klimacie wczesnego Gierka), gdzie prezydent Komorowski informuje o licytacji przejażdżki, będącą obecnie w jego dyspozycji (a w 1935 r. – Piłsudskiego) limuzyną Cadillac Fleetwood Special 355D. Pomyślałem sobie, że Marszałek zapewne właśnie przewraca się w grobie…

W każdym razie informacja, że Bronisław Komorowski gra z Owsiakiem, była najważniejszą wiadomością porannego serwisu I Programu PR. O Śląsku — cisza.

Prezydent gra chyba nie tylko z Orkiestrą. Gra też kopalniami o kolejną kadencję. Wczoraj (chyba) nakazał bowiem, by „w trybie pilnym” przedstawiciel rządu zreferował mu sytuację związaną z „restrukturyzacją” przemysłu węglowego. No bo przecież musi pokazać, że jest „żywotnie zainteresowany” interesem Górników.

Gdzie pan był, panie Prezydencie, gdy pańscy partyjni (niegdyś, bo teraz pan jest przecież bezpartyjny) koledzy wrzucali na stanowiska prezesowskie w spółkach węglowych swoich kumpli? I namnożyli tych prezesur, jak Kwaśniewski z Tuskiem generałów… Z kolosalnymi honorariami, odprawami i limuzynami niewiele różniącymi się (w sensie wartości) od tego pańskiego dziś Cadillaca.

Gdzie pan był, gdy swoim „zarządzaniem” rujnowali przemysł górniczy? Świadomie czy nie – dziś nie ma to żadnego znaczenia… Szczególnie, że o tym, czy nastąpiło przestępstwo, a jeśli nastąpiło, to czy wynikało z działania czy zaniechania, było świadome czy nie, decyduje prokuratura, która tak zadecyduje, jak zechce Jedynie Słuszna Partia.

Przykład? Sprawa młodego Tuska i Amber Gold. A właściwie OLT. Niech pan się przyjrzy, panie Prezydencie, swojemu doradcy Maciejowi Pirógowi, który zadłużył Centrum Zdrowia Dziecka na 280 mln zł. A kiedy zrobiło się „ciepło”, pan dał mu posadkę u siebie.

Niech pan połączy sprawę zadłużenia CZDz z zadłużeniem LOT-u (320 mln). Kiedy LOT zadłużano, jego dyrektorem też był Piróg. Brat tego z CZDz. I niech pan powiąże te sprawy z doradztwem pracownika Portów Lotniczych, Tuska juniora, dla OLT (Amber Gold). A Porty Lotnicze były wówczas PERSONALNIE powiązane z LOT-em…

Jak pan to ogarnie, te „braterskie” przypadki, to niech pan sobie przypomni, co oświadczyła prokuratura po postępowaniu w sprawie Tuska juniora. Na wszelki wypadek ja przypomnę. W skrócie. Prezes Portu Lotniczego w Gdańsku nie widział szkody w działaniach Michała Tuska. I Prokuratura, opierając się na zeznaniu prezesa, stwierdziła, że… skoro nie ma szkody, to nie ma przestępstwa…

Gdzie pan był, panie Prezydencie, dwa miesiące, pół roku, dwa, trzy lata temu? W sprawach górnictwa – gdzie pan był? Czy pan pamięta, gdzie pan był wtedy? Czy też, jak na przesłuchaniu w sprawie WSI (które widziałem dzięki telefonowi komórkowemu TV Republika, bo mainstream był skupiony na „sałatce Pawłowicz”), pańska pamięć „jak każdego, może zawodzić”?

GDZIE JEST PAŃSKA ODPOWIEDŹ na oficjalną prośbę naszego Stowarzyszenia JOW w sprawie rozpisania referendum o zmianę ordynacji wyborczej? Miał pan prawny obowiązek udzielenia nam odpowiedzi!

Jaki to ma związek z kopalniami? A ma. Choćby taki, że mam prawo absolutnie nie wierzyć w to, że stoi pan po stronie interesu obywatelskiego. Mam podstawy, by przypuszczać, że dziś w rzeczywistości broni pan pozycji części swoich partyjnych (kiedyś) kolegów, a obecnie będzie pan chciał wykorzystać kryzys na Śląsku przy wyborach prezydenckich.

Kto wie, czy pański sztab nie opracował planu „Kopacz i tak na odstrzał, to sprowokujemy coś, wzmocnimy Bronisława, pokazując go jako obrońcę górników, i dopiero jakiś czas po wyborach zrobimy z górnikami porządek”…

Muszę kończyć, bo zaczynają działać emocje… Ale jak mam ich nie mieć? Dziś rano tam, na kopalni, na mszy były żony Górników. Dla ich Rodzin cała sytuacja to być albo nie być. Łzy w oczach. Z dziećmi były. A dzieci – przestraszone. Nie rozumieją, ale CZUJĄ, że coś jest nie tak…

Boże… Czy tych Dziewięciu z Wujka zginęło nadaremnie? Zginęli po to, aby cwaniaki po ich trupach doszły do władzy, przeżarły trud całych pokoleń, zrujnowały przemysł górniczy i dziś — nie dość, że nie ponoszą za to odpowiedzialności — wyrzucały ludzi na bruk?

Panie Prezydencie… Pan dzisiaj zamiast być na Śląsku, jest w Warszawie i wynajmuje limuzynę jako podwykonawca Owsiaka w WOŚP. Niech pan już lepiej tam zostanie i gra w tej Orkiestrze. Do końca świata i jeden dzień dłużej. Bo śmiertelnym grzechem jest prostym, zwykłym ludziom dawać niespełnialną nadzieję, Panie Prezydencie Wszystkich Polaków…

Paweł Kukiz, Murzyn Sikorskiego

11 stycznia 2015 r.

Facebook.com/kukizpawel

Igor Witkowski: Prognozy na rok 2015

Komentarz TAW

Fatima i Medjugorie to tyleż wyrafinowany, co brutalny (negatywne programowanie opóźniające cały proces Wielkiej Zmiany) eksperyment pozaziemskich cywilizacji na świadomości galaktycznych jaskiniowców ulokowanych na tej planecie. Istoty Światła raczej nikogo nie kodują mantrami o czyjejkolwiek rzekomej grzeszności („za nami grzesznymi”) i raczej nie straszą „czyśćcem”, „piekłem”, „płaczem i zgrzytaniem zębów”…

Istoty Światła wolą komunikować się raczej indywidualnie, poprzez portal serca („wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu”), niż robić kolektywne happeningi na agorach. 🙂

Co nie znaczy, że niektóre wrzuty Ciemnych nie mogą okazać się prawdziwe, a nawet (na wyższym poziomie) misternie wprzęgnięte w cały Plan procesu Wielkiej Przemiany na naszej planecie.

A „radykalizm islamski” to też eksperyment, jeszcze bardziej wyrafinowany i jeszcze brutalniejszy.

Eksperyment Medjugorje:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/eksperyment-medjugorje/

Eksperyment Fatima:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/fatima/

Przepowiednie:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/przepowiednie-2/

Igor Witkowski:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/igor-witkowski/

Górnicy, pamiętajcie, że rozmawiacie tak naprawdę z terrorystą. I nie ma takiej umowy, której ten wilk w owczej skórze nie złamie

polska

Gdy piszę te słowa [12.01.2015] żony protestujących są w drodze do Warszawy, żeby rodzinnie zamanifestować solidarność i wzmocnić górniczy protest. Przywódcy związkowi, po zerwanych wczoraj rozmowach, zapowiadają eskalację protestu. Uważnie śledziłem dzisiaj rano, między 7 i 8, tefałenowski przekaz na temat górniczego protestu. Wyglądało na to, że Jarosław Kuźniar nie miał jeszcze wszystkich instrukcji na temat linii propagandowej, która będzie obowiązywała w tej sprawie…

Rozmawiając w porannej audycji z jednym z przywódców górniczej Solidarności, jak zwykle próbował lekceważyć rozmówcę i jak mantrę powtarzał, że nie możemy dopłacać do zadłużonych kopalń. I że lepiej wysłać na bruk 5 tysięcy osób niż całą Kompanię Węglową. Nie przyjmował do wiadomości żadnych argumentów z drugiej strony. Jednak po chwili na wizji pojawił się funkcjonariusz Kamil Durczok i w krótkich żołnierskich słowach zbeształ stronę rządową za całokształt, wyśmiał czwórkę negocjatorów z pełnomocnikiem Wojciechem Kowalczykiem na czele, pochylił się nad losem rodzin górniczych i zakończył, że współczuje Ewie Kopacz, bo nie ma żadnego wsparcia we własnym rządzie. A tak w ogóle, to wicepremier Piechociński od początku powinien siedzieć za stołem rokowań z górnikami, a nie tchórzyć i ukrywać się przed całym światem.

Wygląda na to, że wszystko, co napisałem we wczorajszym artykule redakcyjnym, sprawdza się. Doktor Ewa to kompletna idiotka, która w gruncie rzeczy nic nie rozumie, co się wokół dzieje. Wywołała jednak pożar na Śląsku i dość mocno zirytowała tym faktem Bronisława Komorowskiego, a właściwie jego gabinet „korporacyjnych” cieni, który doskonale zdaje sobie sprawę, czym pachnie eskalacja konfliktu rząd–górnicy na Śląsku. Dlatego funkcjonariusz Durczok, ubrany w czarny garnitur i koszulę, wyszedł przed szereg i zaczął gasić pożar. Instrukcje, które przedstawił Kopaczowej i „przyjazna” dłoń wyciągnięta w kierunku górników były aż nadto przejrzyste.

„Korporacyjnym” strach zajrzał w oczy i zaczął się wyścig z czasem. Jak stanie cały Śląsk, to będzie pozamiatane.

Nie ukrywam, że kibicuję wam, górnikom w Brzeszczach i w innych kopalniach. Jednak już za chwile staniecie oko w oko z potężnym lewiatanem III RP. Pytania pozostają otwarte: ilu waszych przywódców jest de facto skorumpowanych z władzą. To po pierwsze. I jakie ustępstwa władzy jesteście gotowi zaakceptować, żeby zakończyć protest. Mam nadzieję, że żadne.

Szacunek ludziom ciężkiej, niewolniczej pracy
Szacunek ludziom ciężkiej, niewolniczej pracy

Wiem, że to marzenie ściętej głowy i nie chcę być złym prorokiem, ale Komorowski z „korporacyjnymi” jeszcze raz pewnie was (i nas) ogra. Ale z punktu widzenia Polski jeszcze w tym tygodniu cały Śląsk powinien strajkować. Wszystko, co jeszcze pozostało z tej wielkiej masy upadłościowej, musi stanąć. Wasze kobiety nie powinny jeździć do Warszawy. Szkoda czasu, pieniędzy i zdrowia. Są potrzebne na Śląsku.

Pamiętajcie, że rozmawiacie tak naprawdę z terrorystą. I nie ma takiej umowy, której ten wilk w owczej skórze nie złamie.

Maciej Rysiewicz

Maciej Rysiewicz

3obieg.pl