Pierwszy w Polsce zbiorowy pozew ofiar nieludzkich tortur mind control

7 stycznia 2015 r. w Sądzie Rejonowym Warszawa-Śródmieście odbyła się rozprawa w sprawie kontroli umysłu i elektronicznego nękania. Był to skutek złożenia grupowego powiadomienia warszawskiej policji w sprawie kontroli umysłu i elektronicznego dokuczania.

Pani Zofia Filipiak jest jedną z ofiar Mind Control. Janusz Zagórski rozmawia z panią Zofią o całej sprawie i przebiegu rozprawy w sądzie.

Ofiary Mind Control w Polsce

składają zbiorowe zawiadomienie w sprawie

kontroli umysłu i elektronicznego dokuczania

Złożyliśmy grupowe zawiadomienie na policji Warszawa Śródmieście w sprawie kontroli umysłu i elektronicznego dokuczania. Zbiorowe zawiadomienie trafiło do prokuratury rejonowej dla miasta Warszawy-Śródmieście ok. 6 sierpnia 2014 r. Odpowiedź o odmowie wszczęcia śledztwa otrzymaliśmy 28 sierpnia 2014 r.

Opisane przez nas tortury prokuratura zakwalifikowała jako czyny z art. 160 par. 1 KK na podstawie art. 11 par. 1.; art 17 par. 1 pkt 1 oraz art. 253 par. 1 i 2, 323 par. 1 Kpk. Jednak w konsekwencji, nie podejmując żadnego działania wyjaśniającego, odmówiono nam wszczęcia śledztwa, nie odnosząc się w żaden sposób do dołączonych przez nas załączników w postaci dowodów, np. ze skanowania naszych organizmów profesjonalnym wykrywaczem sygnałów radiowych. Na nagranym filmie urządzenie to ewidentnie pokazuje wyraźny silny sygnał, zwłaszcza w okolicy głowy.

W załączonej dokumentacji do prokuratury złożyliśmy szereg odtajnionych materiałów dostępnych dla każdego. Wynika z nich, że poprzez tę elektroniczną technologię dowolnie zmienia się, modeluje ludzką psychikę, wywołuje różne dziwne stany: poprzez silną depresję (myśli samobójcze), aż po niekontrolowany śmiech, płacz, łzy, agresję, wzruszenie czy podniecenie. Można wywołać różne poziomy intensywności paraliżu ośrodkowego układu nerwowego, czyli paraliż mentalny – totalne zablokowanie jakiegokolwiek funkcjonowania człowieka.

Dowody, jakie przedstawiliśmy w swoich opisach, to m.in. dokładne opisy przed i po zaimplantowaniu, gdzie nagle z dnia na dzień pojawiają się głosy w głowie, w dodatku znajome, czy piski w uszach, ciche dźwięki (nieme głosy: ssss…), infradźwięki czy ultradźwięki.

W tej kwestii, dla potwierdzenia naszej wiarygodności, są patenty, że nawet nie trzeba być zaimplantowanym, aby komuś generować głosy wewnątrzmózgowe, także z przekazem podprogowym, posthipnotycznym, przed którym nie ma tak naprawdę ochrony.

Mowa o tym jest w odtajnionym dokumencie z 2006 roku, gdzie prowadzono tajne eksperymenty z przesyłaniem głosów do głów swoich obywateli. Wywołując te efekty, dążą do diagnozy psychiatrycznej. Ofiary tych technologii militarnych są

doprowadzani do samobójstw,

torturowani przez wiele lat,

średnio po dwóch do pięciu latach – umierają.

Te dokumenty zostały złożone wraz z naszymi opisami, dowodami do prokuratury, lecz do żadnej kwestii prokuratura nie odniosła się ani jednym słowem. W wygodny dla siebie sposób zignorowali sprawę, nie podejmując tematu, nie łącząc w żaden sposób wszystkich dowodów ze sobą, nie analizując ich jako całości — co świadczy o tym, że są świadomymi lub nieświadomymi agentami w tym ludobójstwie.

Prowadzący prokurator, pan Tomczak, wykazał się niesamowitym brakiem kompetencji, brakiem dobrej woli, a także okazał wyjątkowo lekceważący stosunek do pokrzywdzonych, ale też nie skorzystał z pomocy biegłych, specjalistów w tej sprawie. Wydaje się, że problem, z jakim się zgłaszamy do organów kontroli, ma w dalszym ciągu pozostać przemilczany, co wynika z przedłożonego nam postanowienia.

Postanowienie prokuratora jest ewidentnym przeciwieństwem przedstawionych faktów, dowodów, mija się prawdą przedstawioną przez poszkodowanych, na co wskazują załączone przez nich dowody.

Zofia Filipiak

Stowarzyszenie STOPZET – Stop Zorganizowanym Elektronicznym Torturom

Facebook.com/groups/stopzet/

NiezaleznaTelewizja.pl

Mind control — rządowe przestępstwa fizycznych i psychicznych tortur poprzez zdalne wpływanie na umysły wybranych ofiar

Chyba mało kto – poza samymi ofiarami – naprawdę docenił historyczną wagę tego, co wydarzyło się 20 listopada 2014 roku w Brukseli. Dla procesu Wielkiej Zmiany Epok (z epoki wielusetwiekowego globalnego niewolnictwa w Złotą Epokę Serca i Prawdziwej Wolności) wydarzenie to jest wielkim kamieniem milowym i jak najbardziej czytelną i oczywistą cezurą.

Czegoś takiego bowiem jeszcze nie było. Od lat wyśmiewana w rządowych mediach tak zwana spiskowa teoria dziejów 20 listopada 2014 r. przestała być „teorią”, stając się jak najbardziej oczywistą naszych dziejów PRAKTYKĄ. Tego dnia bowiem odbyła się w Brukseli pierwsza na świecie konferencja, która oficjalnie, na forum publicznym, zdemaskowała głęboko od lat skrywane rządowe antyludzkie przestępstwa psychicznych i fizycznych tortur poprzez wszczepianie ludziom zaawansowanych technologicznie elektronicznych implantów lub zdalne wpływanie na umysły starannie wyselekcjonowanych ofiar, generując kontrolę ich umysłów — mind control.

Kto nie wie, o co chodzi, musi się wreszcie dokształcić. Za kilka bowiem lat może się okazać, że większość z torturowanych psychiatrycznie pacjentów to nie żadni „chorzy”, lecz masowe ofiary nieludzkich rządowych tortur mind control.

Stalking czy mind control? — rozmowa z panią Zofią Filipiak:

Wywiad z Melanie Vritschan:

No i jeszcze coś na deser. Ktoś, kto nie zna tego materiału, o współczesnym świecie nie wie nic:

Strona brukselskiej Konferencji COVERT HARASSMENT CONFERENCE 2014: 

CovertHarassmentConference.com