Królewski gest prezydenta

Komorowski

Sporo kosztowało Bronisława Komorowskiego święto plonów w Spale. I nie chodzi jedynie o wysiłek intelektualny…

Głowa państwa błysnęła kilkoma odkrywczymi myślami, takimi jak stwierdzenie, iż „bez pracy nie ma kołaczy” oraz zauważenie, że „kto nie sieje, ten nie zbiera”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Komorowski na dożynkach: „Bez pracy nie ma kołaczy”. Oj, dana, dana. Zdjęcia!

Komorowski3

Ale to nie cały wysiłek. Podczas mszy świętej Komorowski dał aż 20 zł na tacę. To przy zarobkach pierwszej osoby w państwie wynoszących ok. 20 tys. zł brutto naprawdę ogromne wyrzeczenie.

Zwłaszcza że, jak mówią nasze źródła, prezydent nie pobrał reszty. Możemy więc być dumni z naszego prezydenta.

Mina pierwszej damy świadczy, że i ona jest dumna z hojności męża.

Komorowski2

JUB/wPolityce.pl