Garść wiedzy tajemnej z epoki kamienia łupanego… Kilka naprawdę niezłych patentów na uwolnienie się z matrixa

Drobne wyjaśnienie. Oglądając film, umiejmy odróżnić ziarno od plew. Lansowana nachalnie w filmie – przez mainstreamowego jednak producenta – teoria ewolucji jest tyleż bałamutna co zakłamana – jak i cały obecnie obowiązujący „naukowy” paradygmat. Za kilka lat okaże się już oficjalnie, że ludzki genotyp wcale nie pochodzi od małpy, ani tym bardziej od ryby…

Ale generalnie film jest bardzo wartościowy, bo jednak pomaga nam wejść w synchronię z Ziemią, z ziemskim leczącym biopolem.

Reklamy