„Szczepienia w XXI wieku. Czy bezpieczne, skuteczne i konieczne?” – wykład neurobiologa, pani prof. Marii Doroty Czajkowskiej-Majewskiej

Maria Dorota Czajkowska-Majewska3

W sobotę 2 sierpnia 2014 r. w Domu Nauki na ul. Schroegera 82/84 w Warszawie odbyło się spotkanie z panią prof. dr hab. Marią Dorotą Czajkowską-Majewską – na co dzień mieszkającą i pracującą w USA, od lat zajmującą się sprawą szczepień: ich skutecznością versus szkodliwością. Podczas spotkania pani Profesor zaprezentowała wykład pt. „Szczepienia w XXI wieku. Czy bezpieczne, skuteczne i konieczne?”. Organizatorem spotkania była Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT.

Ogromnie dziękuję Pani Profesor za poświęcony nam czas, a wszystkim obecnym na spotkaniu za przybycie 🙂 Bardzo ważne jest, aby każdy z Was podał dalej informacje, które usłyszał w sobotę, chociaż 3-4 osobom, a tamte osoby kolejnym trzem-czterem… – a wtedy urośniemy w siłę! Pamiętajmy, że zniewolić narody jest bardzo łatwo, praktycznie wystarczy bombardować je „BOMBOnierkami” czyli ładnie opakowanym kłamstwem… Nie pozwólmy na to.

Link źródłowy do prezentacji pani Profesor:

Megapodziękowania dla „ekipy technicznej”, tj. Jarka Kuczyńskiego i Artura Dobrowolskiego, dzięki którym mamy nagrania ze spotkania 🙂 i dla pana Stanisława – za nagłośnienie w czasie spotkania 🙂

Lena Huppert, prezes

Fundacja Wspierania Rozwoju Kultury i Społeczeństwa Obywatelskiego QLT

Strona fundacji: Fundacja-QLT.pl

Strona fundacji na facebooku:

http://pl-pl.facebook.com/pages/Fundacja-Wspierania-Rozwoju-Kultury-i-Spo%C5%82ecze%C5%84stwa-Obywatelskiego-QLT/170595353018172

Maria Dorota Czajkowska-Majewska

O szkodliwości szczepień czytaj również na:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/szczepionki-zabijaja/

Reklamy

Neurobiolog, prof. dr hab. Maria Dorota Majewska: Podawanie noworodkom szczepionki przeciwko żółtaczce typu B to zbrodnia. Szczepionka ta może skutkować autyzmem i powikłaniami neurologicznymi

Maria Dorota Czajkowska-Majewska4

Polski kalendarz szczepień nie jest w żaden sposób uzasadniony, wpompowuje się w dzieci niesamowitą dawkę szczepionek, po to tylko, żeby zarabiały koncerny farmaceutyczne. Podawanie dzieciom takich ilości szczepionek to zbrodnia – mówiła w Telewizji Republika neurobiolog, prof. Maria Czajkowska-Majewska.

Prof. Czajkowska-Majewska przybliżyła zatrważające statystyki, które pokazują, że szczepienia wywołują u dzieci liczne powikłania, a nierzadko prowadzą do zgonów. Nawiązała również, do tworzącego się ruchu przeciwników szczepień małych dzieci.

– Ruch szczepionkowy jest ruchem międzynarodowym, który zrodził się z doświadczeń rodziców dzieci, które miały powikłania poszczepienne – mówiła. – Takie powikłania zdarzają się bardzo często – dodała.

Według statystyk, na które powołała się ekspertka „w ciągu 20 lat w USA, od kiedy zaczęto monitorować tego typu powikłania, było ponad 100 tys. zgonów, ciężkie powikłania dochodzą nawet do 10 mln przypadków”.

Podkreśliła również, że propagowanie szczepień w mediach i środowiskach lekarskich jest „propagandą”.

– Szczepienia na tak wielką skalę są największą pomyłką medycyny – podkreśliła prof. Maria Czajkowska-Majewska. – Doprowadziły do kalectwa ogromną ilość dzieci – dodała.

Takim efektom szczepień winna jest między innymi rtęć, dodawana do nich w celach konserwujących.

– Związek rtęci dodawany do szczepionek jest naprawdę groźny – zaznaczała ekspertka. – Bezpłatne szczepionki w Polsce zawierają rtęć – dodała.

– Podawanie niemowlakom po urodzeniu szczepionki przeciwko żółtaczce typu B to po prostu zbrodnia. Takie dzieci chorują potem na autyzm, mają powikłania neurologiczne – podkreślała.

Zdaniem prof. Marii Czajkowskiej-Majewskiej, szczepionki są również przyczyną innych dolegliwości, takich jak cukrzyca czy alergie.

– Alergie, na które chorują teraz prawie wszystkie dzieci  też są wynikiem przyjmowania szczepionek – stwierdziła.

TelewizjaRepublika.pl

Umieść na Facebooku, podeślij linka znajomym, ostrzegaj młodych rodziców, edukuj dziadków…

Społeczeństwo obywatelskie: Dość bierności, bierzmy sprawy w swoje ręce!

O bardzo niebezpiecznych dla zdrowia i życia ludzkiego szczepionkach czytaj również na:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/szczepionki-zabijaja/

Robin Williams, Ebola i Illuminaci

Illuminati Robin Williams

Przeglądając wpisy na jednym z najpopularniejszych forów internetowych w USA, Godlikeproductions.com, trafiłem na coś, co mnie zaszokowało. 11 sierpnia (poniedziałek) o godzinie 3:22 rano komentujący ChvyV8Bldr zamieścił krótki wpis: „Ktoś dobrze znany w Hollywood powyżej 50-tki, ale nie 60-tki, umrze przed sobotą”. Dodał: „bardzo dobrze znany, nie starszy niż 60”… Kilka godzin później Robin Williams popełnia rzekome samobójstwo. 

Oczywiście rozgorzała dyskusja, gdyż mimo, że ChvyV8Bldr pomylił się ograniczając wiek do lat 60, to i tak wpis był niesamowity. Na tym się nie zakończyło, w kolejnych wpisach ChvyV8Bldr dodał, że w następnej kolejności, pod koniec tego tygodnia, umrze jakaś znana biała kobieta. Zaczął też podawać daty śmierci osobom, które się o to pytały, oraz warunki w jakich to nastąpi (wypadek rowerowy, samochodowy – w Hondzie itd.). Dodał jednak, że swoje jasnowidzenia traktuje jako zabawę (ładna mi zabawa, samo to świadczy o tym, że jest psychopatą).

Ostatecznym potwierdzeniem jego niezwykłych zdolności ma być katastrofa kolejowa, która niedługo się wydarzy w USA.

ChvyV8Bldr twierdzi, że ma zdolności jasnowidzące i jeszcze w szkole przewidział śmierć psa swojego wuja, a potem podał dokładną datę śmierci sąsiada, co się potwierdziło. To, że umrze ktoś znany w Hollywood, ujawniło mu się we śnie.

Pojawiły się przypuszczenia, że to sam ChvyV8Bldr jest mordercą, że może jest to rosyjski agent, albo w ogóle, że Robin Williams żyje, tylko jak wiele znanych zmarłych osób siedzi już w schronie czekając na Armageddon. Nikt jednak nie wyraził przypuszczenia, że Williams jest ofiarą mordu rytualnego Illuminati, i że jak wszystko co robią, musi być zapowiedziane.

Na to może wskazywać jeszcze bardziej szokujący wpis DigInTheCrates na forum dyskusyjnym ign.com. Wpis został zamieszczony 9 sierpnia (piątek) o godzinie 9:40 rano, a jego tytuł brzmiał „Ludzie, czy jesteście przygotowani na to, że Robin Williams niedługo umrze?”. http://www.ign.com/boards/threads/are-people-bracing-themselves-for-the-fact-that-robin-williams-will-die-soon.454158743/
DigInTheCrates wyjaśnił, że przewiduje rychłą śmierć Williamsa z uwagi na jego zły stan zdrowia i że nie planuje jego zamordowania (Williams wtedy jeszcze żył).

Komentarze znów ożyły zaraz po śmierci Williamsa, oczywiście z podejrzeniami, że to DigInTheCrates zamordował aktora. Pojawiły się też przypuszczenia, że jest on członkiem Illuminati.

To, że Robin Williams sprzedał się żydowskiej masonerii najwyższego stopnia zwanej Illuminati, nie ulega wątpliwości. Cały przemysł rozrywkowy jest w ich rękach, jest on narzędziem do podboju świata i deprawacji tzw. „gojów”. Bogiem Illuminati jest szatan, dlatego też każdy aktor czy piosenkarz, który podpisuje z nimi kontrakt musi stać się satanistą. Operują symbolami, stosują je do programowania umysłów i to artyści mają za zadanie wykonywanie ich instrukcji, gdyż im to najłatwiej jest wniknąć w nasze umysły, jako że pojawiają się na ekranach kin i telewizorów.

Robin Williams

Dlaczego Robin Williams mógł być niewygodny dla Illuminati? Siedział w internecie, czytał, publikował także anonimowo, sam się przyznaje do anonimowych wpisów na Facebooku, na Godlikeproductions ktoś przypomniał, że i tam się udzielał. Wystarczy poczytać jego blog: „This train goes way off the track towards GMOs, Chemtrails, New World Order, Human Trafficking and a slew of other horrendous issues that pull my interests away” – „ten pociąg [o swoim umyśle] zjeżdża z toru w kierunku GMO, chemtrailsów, NWO, handlu ludźmi i mnóstwa innych okropnych spraw, które odciągają moją uwagę”.

Robin-Williams-9

Robin Williams wiedział więcej niż większość z nas, nie zapominajmy, że miał bezpośredni kontakt z najwyższymi sferami Illuminati – był na przykład przerażony jedną z wypowiedzi któregoś z Rockefellerów. Można być niemal pewnym, że przygotowywał się do obwieszczenia światu czegoś niezwykle ważnego. Czego?

Pamiętamy w jakich warunkach „zmarł” Michael Jackson? Było to podczas „pandemii” świńskiej grypy. Choć podane niżej źródła mogą być dezinformacją, to ja osobiście wiem, że nie są nią do końca.

Michael Jackson miał kontakt z dziennikarką Jane Burgermeister, nie zaprzeczyła temu, ale nie chciała mówić o szczegółach. Była zaskoczona, że o tym wiem. Jackson chciał ostrzec świat przed ludobójstwem skażonymi szczepionkami, na skalę jakiej ludzkość jeszcze nie widziała. Z takim wsparciem Jane Burgermeister sama powstrzymałaby Illuminati przed tą zbrodnią. Na szczęście nawet bez Michaela Jacksona udało się zapobiec szczepionkowej tragedii w 2009 r., lecz teraz dzieje się to samo, na jeszcze większą skalę. Illuminati ucisza wszystkich, którzy by mogli im przeszkodzić. Sprawy kryminalne założone przeciwko zbrodniarzom w 2009 roku zostały po cichu umorzone, zbrodniarka Margaret Chan (prawdopodobnie z żydowskiego rodu Illuminati Khan) nadal kieruje Światową Organizacją Zdrowia (WHO), podległą jak i cały ONZ mafii Rotszyldów i Rockefellerów.

Co było tą „denerwującą wypowiedzią” Rockefellera, która tak rozstroiła Robina Williamsa? Czyżby chodziło o Ebolę? Jeśli tak, to czy widząc jaki jest stan psychiczny Williamsa i wiedząc, że „on wie”, Illuminati mogliby mu pozwolić na ostre działanie? Wstępując w ich szranki, jak każdy mason jest się zobowiązanym do posłuszeństwa – pod karą śmierci. I tę karę śmierci mu wymierzono. Przy czym, jak we wszystkich działaniach, Illuminati zapowiedziało to w formie „jasnowidzenia”. Ich dezinformatorzy już ostro działają, podając, że Williams mógł mieć Ebolę…

Zobaczymy, czy w tym tygodniu jakiś pociąg w USA się wykolei. Nawet jeśli się to stanie, to nie znaczy to, że na Godlikeproductions i Ign.com publikują jasnowidze. Kto ma w ręku systemy informatyczne sterujące pociągami? Kto je testował niedawno w Polsce, gdzie doszło do tragicznego wypadku pod Szczekocinami? Kto kręci Unią Europejską, NATO i całym tzw. „blokiem zachodnim” jak nie Illuminati?

ChvyV8Bldr podawał wielokrotnie, że wpisu dokonał o godz 3:22.

322 to jeden z symboli satanistycznych, występuje nawet na logo Skull & Bones: http://server2.trutube.tv/files/photos/1380735656d27050_l.jpg

Skull&Bones322

Sądzę, że ChvyV8Bldr był oddelegowany do dokonania tego wpisu, być może był jedną z osób, która dokonała rytualnego mordu na Williamsie. DigInTheCrates jest być może tą samą osobą.

Zagrożenie Ebolą, a właściwie cały medialny (też Illuminati) szum wokół niej, wskazuje na to, że niedługo, może już jesienią, planowany jest frontalny atak na ludzkość. Nie dajmy się oszukać zbrodniarzom, nie dajmy się zaszczepić czy poddać kwarantannom – co oznacza de facto stan wojenny z bezkarną likwidacją opozycji. Pod hasłem śmiertelnej choroby można zabić każdego, można wyczyścić całą ludzkość z tych co za dużo wiedzą. Po co nas się wszędzie podsłuchuje, dlaczego NSA gromadzi rekordy w bazie danych na każdego mieszkańca Ziemi? Po to, by przez analizę wypowiedzi móc wyselekcjonować tych, co za dużo wiedzą, i za jednym zamachem wszystkich usunąć „epidemią”. Nie tylko tych zresztą, wszak jeden z doradców Obamy ds. zdrowia, illuminacki zapewne żyd, Eric Pianka, już w 2006 roku stwierdził, że Ebola jest najlepszą formą wyczyszczenia globu – mowa o ponad 6 miliardach ludzi! Pianka wprost piał, że wirus Eboli jest tak doskonały, że zabija 9 na 10 osób.

Czy Robin Williams, który bez wątpienia był człowiekiem wrażliwym, wiedząc co się dzieje, milczałby?

robin williams

A propos Eboli, zróbcie sobie duże zapasy witaminy C oraz kilka buteleczek MMS, to może ocalić wasze życie. Jak wiemy, Unia Europejska zakazała sprzedaży nie tylko MMS, ale wielu innych substancji wirusobójczych z wyciągiem z czosnku włącznie! Przypadek?

Pierwszą bronią z wirusami jest także zapper, który często stosowany może zapobiec infekcji. Prawdopodobnie (linki poniżej) nawet zainfekowanego Ebolą człowieka można wyleczyć w ciągu kilku dni, podając duże ilości witaminy C (do pół kilograma dziennie). Wiadomo, że MMS zabija wszystkie wirusy, bakterie i inne pasożyty w ciągu kilku godzin. Zapper w kilka minut, ale tylko tam, gdzie dociera prąd. Nie dajcie się nabrać na żadne srebro koloidalne, które zabija wyłącznie bakterie!

Uaktualnienie:

Wczoraj [12 sierpnia 2014 r.] zmarła aktorka Lauren Bacall, żona i ekranowa partnerka Humhpreya Bogarda, 89 lat.

Lauren Bacall

Humprey Bogart_Lauren Bacall

Wygląda to na kolejne potwierdzenie „przepowiedni” ChvyV8Bldr. Co za problem załatwić starszą panią? Tym bardziej, że była także (illuminacką?) żydówką (wł. Betty Joan Perske) i ostatnio pracowała z Williamsem!

Lauren Bacall

„Ostatnią rolą Bacall było użyczenie głosu jednej z postaci w serialu animowanym „Family Guy”: http://www.fakt.pl/gwiazdy/lauren-bacall-nie-zyje,artykuly,481189.html. Czyżby kontakt z Robinem Williamsem był toksyczny?

Monitor-Polski.pl

W BOR powszechne są problemy krążeniowe? Czego major K. już nie wyjaśni…

Major Marek K., którego ciało znaleziono w Ząbkach, zmarł z racji „niewydolności krążeniowo-oddechowej” — informują media. Z sekcji zwłok wynikać ma, że major BORu zmarł w wyniku zawału. Czy ma to oznaczać, że śledczy wykluczyli już udział osób trzecich? Zdaje się, że byłoby to działanie pochopne. W dzisiejszym świecie wywołanie zawału serca może być celowym działaniem i sposobem na morderstwo. Oby świadomość tego miała polska prokuratura.

W związku ze sprawą Marka K. warto przypomnieć inną śmierć BOR-owca. Inny z funkcjonariuszy, w 2012 roku również zmarł w dziwnych okolicznościach. Adam A., jak ustaliła prokuratura, został pobity w Kazachstanie. Zmarł jednak… na zawał serca. Śledczy i w tym przypadku uznali, że przyczyną śmierci była niewydolność krążeniowo-oddechowa.

W dwóch głośnych przypadkach śmierci ważnych oficerów, a jednocześnie (przypadek?) świadków w sprawie smoleńskiej, oficjalnie słychać o problemach z sercem. Czyżby w BORze powszechnym były problemy krążeniowe? Czy to nie powinno zapalić czerwonej lampki?

Każda śmierć oficera BOR — formacji, która ma zapewnić bezpieczeństwo najważniejszych ludzi w państwie, jest niepokojąca. Sugeruje bowiem degradację państwa, nieprofesjonalizm tej ważnej dla kraju służby i może odbijać się na poziomie bezpieczeństwa władz. Jednak w szczególnej sytuacji, w jakiej znajduje się polskie państwo, śmierć funkcjonariuszy służących w tej formacji od 2009 roku jest szczególnie zastanawiająca. Zarówno Marek K. jak i Adam A. na pewno nie pomogą już w wyjaśnieniu szeregu zaniedbań i ich okoliczności związanych z tragedią smoleńską oraz organizacją lotu z 10 kwietnia. Nie wyjaśnią, kto przyczynił się do obniżenia poziomu bezpieczeństwa śp. Lecha Kaczyńskiego. Może nie odpowiedzą za swoje zaniedbania, może nie wskażą osób odpowiedzialnych za fatalny sposób działania Biura. Od nich się już niczego nie dowiemy.

A byłoby o co pytać. Z opinii biegłego, który badał sposób zabezpieczenia wizyty w Smoleńsku, wynika, że BOR popełnił aż 20 rażących błędów w zabezpieczeniu wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu. Oznacza to, że zwyczajnie BOR pozostawił Prezydenta Polski na pastwę losu, wysłał go w ręce Rosjan. Dlaczego? To dobre pytanie do Adama A. i Marka K., którzy brali udział w procedurach dotyczących organizacji lotu.

A. miał brać udział w zabezpieczaniu pirotechnicznym rządowych tupolewów, K. miał koordynować działania grupy zabezpieczającej wizytę.

Jednym z ważnych pytań, jakie im należałoby zadać i żądać wyjaśnień jest sprawa kontroli rządowego tupolewa, który leciał do Smoleńska. Jak informowały media, BOR nie dokonał drobiazgowego sprawdzenia pirotechnicznego tupolewa. Oficer z psem odstąpił od sprawdzenia części samolotu, zasłaniając się… hałasem. Do dziś nie wiadomo, czy w ogóle przebadano kilkusetkilogramową (!) apteczkę techniczną, którą zamontowano kilka godzin przed wylotem. Wiadomo, że SKW, choć powinna dokonać stosownego sprawdzenia, nie spełniła swoich obowiązków. Czy BORowi się to udało? To jedno z wielu pytań, jakie warto obecnie zadać…

Śmierć Marka K. zbiega się w czasie z orzeczeniem, które nakazuje powrót do śledztwa dotyczącego organizacji lotu do Smoleńska. W tej sprawie BOR ma wiele za uszami, ale prokuratura uznała, że za szereg zaniedbań powinien odpowiedzieć jedynie gen. Paweł Bielawny (nie szef BOR gen. Janicki, nie nadzorujący BOR min. Miller), były wiceszef Biura, którego proces nie może się rozpocząć od dwóch lat. Pytaniem otwarty pozostanie, czy śmierć Marka K. może w tej sprawie coś zmienić… Czy dla Bielawnego to może być pozytywna wiadomość?

Po 10 kwietnia BOR jest jedną z najbardziej skompromitowanych instytucji w Polsce. Jednocześnie jednak jego ludzie mają szczególną wiedzę dotyczącą polskiego państwa, która może być szalenie przydatna dla wyjaśnienia sprawy smoleńskiej. Być może wystarczy poczekać na zmianę władzy i rządów, by ta wiedza zaczęła procentować.

Tego jednak jest świadoma i grupa chcąca utrzymać sprawę Smoleńską w obecnym stanie…