„Kymatica” – film o ewolucji ludzkiej świadomości

Kolejny film twórców „Esoteric Agenda” starający się wyjaśnić naturę rzeczywistości – czym jest otaczający nas świat i w jaki sposób jest kształtowany, jak działa proces ewolucji świadomości i dlaczego społeczeństwo tak łatwo i bezrefleksyjnie oddaje władzę nad sobą w ręce psychopatów i tyranów.

Film omawia głębsze kwestie metafizyczne, łącząc umiejętnie antyczną mitologię i historię ze współczesną polityką. Postawiona zostaje teza, iż ludzkość jako zbiorowy organizm na skutek pewnych traumatycznych zdarzeń w zamierzchłej przeszłości zapadła na rodzaj choroby psychicznej przejawiającej się jako niezdolność do kierowania sobą samym, co w skali makro przejawia się obecnie jako totalitarne w swej naturze rządy i zorganizowane religie stadne.

447 myśli w temacie “„Kymatica” – film o ewolucji ludzkiej świadomości

  1. Nie dajmy się wciągnąć w ich gierki!!! Zadne demonstracje, rozruby, bijatyki na mieście. Oni tylko czekaja na to, bo albo oddajemy w ten sposob swoją energię albo i energię i ciała fizyczne.
    Olewajmy to i nie dajmy sie sprowokowac bo to doprowadzi do .wojny domowej.

      1. Nie trzeba wychodzić na ulicę. Wystarczy Obywatelskie Nieposłuszeństwo wobec zamordyzmu. Góralskie Veto pokazało, jak to zrobić. Jednak do tego potrzeba świadomych Ludzi, a tych jest (póki co) zbyt mało.

        Gdyby tak każdy obywatel olał tę pseudo pandemię, to już dawno mielibyśmy tu RAJ i polincja byłaby bezradna.

      2. Demonstracje i rozruby sa tez we Francji, Grecji i w Libanie.

        Juz pisalam, ale dorzuce. Info sprzed 2 dni, kiedy jeszcze dzialal internet na Kubie. Hybrydy z odzialow silowych zamykaja ulice i pakuja demonstrantow do „bud”. Przezydent wydal oficjalne pozwolenie na strzelanie do ludzi w ramach „walki o utrzymanie zdobyczy rewolucji”. Ponoc 300 osob nie wrocilo do domow.

        *** Okazjonalnie wylaczaja tez ludziom prad.

        Strona sledzaca protesty (pewnie nalezaca do ONYch), zatrzymali sie na czerwcu.

        https://carnegieendowment.org/publications/interactive/protest-tracker

  2. Wygląda na to, że szykuje się Wielkie Pierdyknięcie…

    Głównym celem tej kontrolowanej operacji (niektóre wybuchy na Słońcu są sztucznie stymulowane z krążących wokół niego obiektów latających) będzie najprawdopodobniej strącenie części s a t e l i t. O spadających s a t e l i t a ch piszę tu już od kilku lat.

    [5 minuta]

    .https://youtu.be/P_WxHxCHibE

    1. Ponoc po 21 czerwca rozpoczal sie okres zwany „ciemna noca duszy” (dark night of the soul). Okres niepokoju, strachu, frustracji, depresji, dezorientacji, ktory dotknie przede wszystkim ludzi podpietych pod matriks i zyjacych w strachu. Potem nastapi kolejna energetyczna faza rozdzielenia; energetyczna, a co za tym idzie fizyczna. Jedni sie pograza w marazmie, inni zachowaja dystans i pojda dalej. Punkt kulminacyjny przypadnie pewnie na jesien.
      Jak sie to wszystko zadzieje w tym cyrku? Pozywiom, uwidim.

      Ponoc wiosna ma przyjsc b. silna fala energii.

    2. Dzięki Tawie za ten film, niesamowicie pozytywne istoty i niesamowite informacje.

      Osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby technologie serwowane nam przez „elyty” trafił jasny szlag.
      Żadna siła nie zmusi mnie do używania smartfona, który wg mnie jest jednym z najbardziej zgubnych gadżetów używanych przez ludzi.

      Nie mam pojęcia, jak przez lata udało mi się pracować w firmie informatycznej, mnie, która nie istnieje w mediach społecznościowych, z trudem zmusza się do używania starego telefonu bez neta, nie używa komunikatorów itp.

  3. „Z siłowni jest siła, masa z masarni, a świąd ze świątyni. 🤣🤣🤣”

    A z Banków są ban-knoty 🤣 Papierkowe drukowane knoty 🤣

  4. „Kto to slyszal, zeby chlopak lat 25 mial siwe wlosy albo szybko lysial i wygladal na 40-latka!”

    Kalino, akurat ja mam 44 lata i wyglądam młodo. Tak twierdzą Ludzie, których spotykam, ale ja sam widzę przecież siebie.

    Mam bujne włosy i dziarsko chodzę po ulicy. Chodzę wyprostowany i czuje się nawet wyższy niż kiedyś. Kuźwa, chyba urosłem w ciągu dwóch lat jeszcze bardziej 🤣🤣🤣

    Jestem wysoki, ale nie zdradzę, ile mam wzrostu. To tajemnica 😉
    Jak na swój wiek mam niezłą kondycję.
    Staram się trenować codziennie, nawet trochę, ale systematycznie.

    1. Dzisiaj wbiegałem po schodach w bloku. Dawno nie robiłem biegów po schodach, ale dzisiaj zrobiłem to z przyjemnością.

      1. Mój mąż tak wbiega po schodach.
        Ja natomiast tańczę całymi dniami po nocach. Moje ostatnie towarzystwo padło już od trunkow i pląsania, a ja do rana i jeszcze na ulicy tańczyłam wesoło i radosnie. I jeszcze tańczyłabym, ale padł mi telefon, z którego leciała muza😁😘💃💃💃💃
        Tańczę sobie a Muzom, no i z radości, że nie dałam się i olalam moją ostatnią pracę. Już od poniedziałku mam nową. Jeszcze lepszą 😛😛😛😛😛😛😛

      2. Mamy tyle lat, na ile się czujemy, wygląd nie ma tu nic do rzeczy, a mężczyźni długo są atrakcyjni fizycznie, może to się wiąże z ich płodnością? Mnie się zawsze podobali starsi faceci, odkąd pamiętam 😁 No i dlatego wzięłam se młodszego, wprawdzie tylko 3 miesiące, a zawszeć to jakaś odmiana 😍

    2. Akurat mialam na mysli kilku moich kolegow z podstawowki. Po kilku latach zobaczylam ich na ulicy i oniemiałam. Nie cpali, nie palili, nie pili, nie obżerali sie, a tak sie szybko zaczeli starzec.
      Oj Radziu, dla 20-latki (20-latka) ludziska w wieku lat 40-tu to juz „wapniaki”, „starocie”. 😂😂😂

      Jeden znajomy, dawny podrywacz 😉😁, powiedzial mi kiedys, ze zorientowal sie, iz jest juz starym ramolem (jak sam sie okreslil), kiedy ladna dziewczyna (z ktora chetnie by sie umowil) ustapila mu w tramwaju miejsca. Wstala i z usmiechem ustapila mu miejsca. To niepozorne, zdawaloby sie, wydarzenie spowodowalo u niego silny kryzys wieku sredniego. Ale nie taki, jak sie powszechnie sądzi. Wlasnie wtedy przestal sie uganiać za babami. 😂😂😂

      1. Ja akurat kiedyś piłem dużo piwa, paliłem papierochy dwie paczki i źle jadłem, tzw. szybkie jedzenie 🤣🤣🤣 Wysiłek fizyczny mnie nudził, a hantle to uważałem za sado-maso, czy sado-mason nawet, i unikałem tego 🤣🤣🤣

      2. Kalinko, ten Gościu np. ma obecnie 45 lat, a sądzę, że krzepę ma lepszą od niektórych 20-latków z browarem na stole i paczką papierochów, którzy uważają pogardliwie „starszych” za „starocie” i „wapniaków”. Chyba trza założyć grupę wsparcia dla 40-latków, aby nie dali się sprowadzić do roli „wapniaków” 😁
        To żaden „wapniak”, tylko facet, który ma witalność i radość w tym, co kocha. To jeden z moich ulubionych filmików, szkoda, tylko, że taki krótki. 40-latkowie, trzymajmy się i nie dajmy się, bo mamy w sobie MOC 😀👍💪:

        .https://www.youtube.com/watch?v=Q9aQF_yLuok

  5. „Jeden dziarski dziadek szpanował codzienną trasą na kolażówce: Lublin-Nałęczów – i z powrotem. Pewnego dnia znaleziono dziadka martwego przy kolażówce”.

    Akurat ja nie dziadek 😁, więc ta aluzja to chyba nie do mnie 🙂

      1. Ok, TAWie. Ja i tak wcale się nie forsuję. Stawiam na systematyczność, a nie na wyczerpujący trening.

        Kiedyś (jeszcze 3 lata temu) trenowałem dużo w jednym dniu (schody, gimnastyka), plus trening dwie godziny na worku treningowym, bez odpoczynku, gdzie używałem rąk, nóg, kolan i łokci. Pracowały mi wtedy wszystkie kończyny i mięśnie.
        Teraz zmieniłem taktykę i trenuję mniej, ale systematycznie.
        Bardzo mi odpowiada filozofia Bruce’a Lee, który też zachęcał do umiarkowanego treningu. Coś w tym jest.
        Treningi na worku treningowym nadal robię, ale już nie po dwie godziny.

        Kondycyjnie dam radę zrobić maraton na worku, ale obecnie bardziej mi pasuje trening umiarkowany i z wykorzystaniem też innych ćwiczeń ogólno-rozwojowych. W każdej chwili mogę zrobić dwie godziny intensywnego treningu na worku, ale mam teraz inną taktykę (póki co).
        Cieszy mnie to, że nie pije alkoholu i piwa.

      1. To jest mój ulubiony przebój grupy ABBA.

        Kocham ten utwór od lat. Zawsze mi się kojarzył Pozytywnie i z RADOścią. Jest też romantyczny, a ja w zakamarkach duszy jestem romantykiem, ale staram się to ukryć, jak cholera…

    1. Kiedyś przed laty, na dyskotece, tańczyłem z taką królową tańca.
      Wyjątkowo Piękna Dziewczyna, która była świadoma swej Urody. Oprócz mnie, startowało do niej kilku innych chłopaków. Takie Dziewczyna miała powodzenie, że szok. Uroda modelki, ale zgrabna.

      Ta królowa tańca nie mogła się opędzić od męskich osobników 🤣🤣🤣 Każdy chłop, tam na parkiecie, chciał coś zdziałać… Była duża konkurencja wśród mężczyzn, a Dziewczyna była szczęśliwa (widziałem to na jej twarzy), że męskie osobniki ją oblegały, niczym muchy lep 😁

  6. „Mój 20-letni sąsiad ma taką piąchę, że w kilka dni rozp… swój profesjonalny worek bokserski 🤣”.

    Nieźle, nieźle 😁
    Też rozpierdzieliłem jeden worek, a mam 44 lata, a nie 20, jak Twój sąsiad 😁

    1. Tak wielki znawca słowiańszczyzny a popełnia diametralny błąd-nazywając Lachów – PO- LACHAMI! W tej chwili przestaje być dla mnie wiarygodny, z całym szacunkiem dla jego dorobku, ale sama nazwa PO-LACHY daje po uszach i odkrywa WEDE o ludach żyjących na TEJ ZIEMI!

      1. Iwonko, to wszystko jest jeszcze bardziej zakryte, niż zdołał dotrzeć pan Artur. Radziłbym wszystkim badaczom nie wyciągać na dziś zbyt pochopnych wniosków. Jeszcze nie raz mocno się zdziwimy. Na razie róbmy swoje, to znaczy rozmawiajmy życzliwie z otoczeniem. Czasami można się nieźle zaskoczyć. Ostatnio rozmawiałem z dużym „producentem” trzody chlewnej. A wiecie, o czym rozmawialiśmy?…

        O UFO i chemtrailsach…

      2. Tawie – NAZWA sama mówi za siebie, gdybyśmy bardziej wnikliwie badali MOWĘ swoją i przodków naszych, więcej wiedzielibyśmy o przeszłości i wiedzy zakazanej – jeżeli będąc pod PIECZĄ wyrażam się wbrew temu, co czuję, to o czym my tu piszemy? Każdy z nas czuje się BEZ PIECZNY? Zastanawiamy się nad kwestia SŁÓW? Tawie drogi, proponuje Ci pierw przebrnąć przez te 800 stron i ew. wyciągać wnioski (bez złośliwości) 😘 Weda pana Artura jest niczym innym jak ułożeniem rozsypanych już puzzli w całość na podstawie już istniejących przekazów źródłowych. Za pomocą logiki i dedukcji wyłania się obraz w miarę przejrzysty, co nie znaczy, że nie ma rys, a pan Białczyński jest trochę zadufany w sobie, co nie znaczy, że jego wiedza jest do kosza i tela…

      3. Ja ze 2 lata temu (zanim zaczęła się plandemia) rozmawiałem z moją babcią (miała wtedy 89 lat). Zdziwiła mnie, gdy powiedziała, że według niej UFO istnieje i na pewno są jacyś kosmici, bo to byłoby nielogiczne, że jesteśmy sami w wielkim wszechświecie. Powiedziała, że widocznie nie chcą się z nami kontaktować, bo może np. za prymitywni dla nich jesteśmy.

      4. Wolni Słowianie, masz bystrą Babcię, bo doszła do tych samych wniosków, nad którymi i Einstein się głowił.

        „Je­dynym do­wodem na to, że is­tnieje ja­kaś po­zaziem­ska in­te­ligen­cja, jest to, że się z na­mi nie kon­taktują”.

        ~ Albert Einstein

        Oczywiście oni się kontaktują, i to na różne sposoby: od bezpośrednich chamskich ingerencji w Węzły Zdarzeniowe na liniach czasowych po bardziej subtelne ingerencje. Spotkania twarzą w twarz też się zdarzają – są tysiące udokumentowanych relacji. Z naszego podwórka: wizyta Szaraków w Emilcinie w 1978:

        https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2017/04/22/wizyta-szarakow-w-emilcinie-10-maja-1978/

    1. Medytuję sobie akurat przy koszeniu o wedzie i przychodzi mi to:
      „Gdybyś tyle nie myślał, zrozumiałbyś, że nie masz z czego być tak dumny”. A de Mello

      A przed tym to:
      Nawbijalismy sobie mnóstwo informacji do głów nazywając je wiedzą. Mamy specjalne miarki, którymi odmierzamy ilość tej informacji i im więcej, im więcej wyrazów umiemy, pamiętamy nazw i dat, tym wyżej głowy zadzieramy.
      Kto pisze historię? – zwycięzcy
      Kto nam napisał historię?
      Mordowano całe pokolenia. Czytać zabroniono i posługiwać się rodzimą mową a gdy już podsunięto książki, to co tam wstawiono?
      Co zrobi człowiek, kiedy okaże się, że to wszystko z czego był tak dumny, to jedno wielkie kłamstwo?

      1. MĄDROŚĆ, czyli droga życia, z SERCA tylko pochodzi, nigdy z zewnątrz, takie jest moje zdanie i przekonanie, po przejściu 3/4 swojej drogi Życia na tej planecie Ziemi.

        Ile razy bowiem wyjdziesz na zewnątrz SIEBIE i korzystasz tylko z Umysłu, omijając Serce, tyle razy wracasz do Siebie zraniony.

        Sprawdzone przezemnie osobiście, dlatego już teraz TYLKO żyję na tej Przepięknej Planecie Ziemi w zgodzie z wartościami natury, ale nie żyję w tym matrixowym kołchozie-świecie i jak najmniej korzystam z jego zasad i norm.

      2. Aniu z Serca zdrawiam.
        Skąd przychodzimy? Kim jesteśmy? Dokąd zmierzamy?

        Paul Gauguin

        „W 1891 roku Gauguin opuścił Francję, przenosząc się na Tahiti. Poszukiwał prostego, prawdziwego życia nieujętego w ramy sztucznych konwenansów”.

        „Artysta napisał, że postacie rozmyślają nad pytaniami o ludzką egzystencję, danymi w samym tytule”.

    2. Medytuję se chłop o wiedzy, wchodzi na TAW i widzi utwór pod tytułem Weda.
      No jak to prawo przyciągania działa 🙂

      Prawo przyciągania, które jest podobno częścią większego prawa, Jedynego, Miłości.

      Pozdrawiam Tawernę z pół zielonych pod niebem błękitnym.

  7. Chodzi mi po głowie od tygodnia, by wkleić tu ten utwór. I w końcu wklejam 😉

    „Wiem, że nie chce się już dłużej bać
    Nie chcę tańczyć do melodii, którą znam
    Jestem wolny, już mnie porwał wiatr
    Daleko, gdzie mleko rozlewa się wśród gwiazd”.

    .https://youtube.com/watch?v=ZTYSAl9Npqw

    Pozdrawiam 🌻🙂

    1. Piękny utwór, a tak nawiązując do wolności – moja córka pracuje w jednej z sieciówek z ciuchami i biżuterią i wchodzi dystyngowana pani do sklepu bez maseczki, koleżanka córki (managerka) zwraca pani uwagę, że ma założyć maseczkę, a pani na to – JESTEM WOLNYM CZŁOWIEKIEM! – odwraca się na pięcie i wychodzi😊

      1. cd. – ze sklepu…

        Przychodzi anglojęzyczna pani wraz z mężem i jeszcze jedną panią (poza nią tych dwoje zamaskowanych) na zakupy… Pani jest przy tuszy i ma trudności z poruszaniem się… Sprzedawczynie nie zwracają jej uwagi o maseczkę, myśląc, że pani jest chora i nie może takowej zakładać, zwłaszcza, że na szyi dynda jej jakaś plakietka (pewnie zaświadczenie o chorobie, myśli managerka mojej córki). Po dokonanych zakupach towarzystwo wychodzi i wtedy managerka zwraca sie do mojej córki w te słowa – wiesz co tam miała napisane?

        JESTEM EKSPERTEM OD NIENOSZENIA MASECZEK! 😂

      2. Ta ściema już się kończy.

        Ci, którzy wierzą w tak zwane wirusy (wirusy nie istnieją), powinni porównać rozmiar wyznawanago przez nich wirusa ze średnicą dziury w szmacie maski. Wszystko w temacie.

        No, ale z debilami z tytułami profesora nie pogadasz.

      3. Jeszcze jedna historyjka – tym razem z tramwaju, starsza pani zwraca uwagę drugiej co naprzeciwko bez maseczki siedzi – „a pani jest bez maseczki!” – pani odpowiada – ” jak się pani obawia wirusa to proszę sobie założyć podwójną”🤣

      4. Denis Rancourt naukowo obnażył nieskuteczność mas(on)eczek co do zapobiegania propagacji wirusów. Zrobił przegląd i analizę najbardziej wiarygodnych badań w medycynie (randomizowanych badań klinicznych RCT) i wyszło wszędzie w nich, że mas(on)eczki nic nie dają. Napisał artykuł na ten temat, podobno robi furorę w sieci. Tak piszą w książce „Fałszywa pandemia cz. 3”.

        https://www.rcreader.com/commentary/masks-dont-work-covid-a-review-of-science-relevant-to-covide-19-social-policy

      5. Obawiam się TAW, że nie wystarczy, bo jak twierdzi nauka wirusy same w powietrzu się nie przenoszą, ale na nośnikach – kropelkach aerozolu. Maska rzekomo ma zatrzymywać te kropelki aerozolu i dlatego działa na wirusy. Jak podaje po swoim przeglądzie stanu wiedzy naukowej Rancourt w ostatnich 10 latach ustalono, że choroby wirusowe są rozprzestrzeniane głównie przez bardzo małe cząstki aerozolu o wielkości poniżej 2,5 um (mikrometra). Takich cząstek maski nie zatrzymują, bo one są bardzo lekkie i wlatują i wylatują otworami w masce (u góry, u dołu, z boku). Dlatego to nic nie daje.

      6. Mnie bardziej przekonują odkrycia największego pogromcy raka na tej planecie, doktora Leonarda Coldwella. Twierdzi on, że tak naprawdę są tylko dwie przyczyny chorób (ja tak zwane choroby nazywam dysfunkcjami):

        1) niedotleniony mózg i

        2) zakwaszony organizm.

        Wtedy niestraszne nawet wdychanie ton spuszczanych codziennie na populację chemtrailsów, a cóż dopiero jakiś kowid, który wg mnie (głoszę to od początku) w ogóle nie istnieje.

        Proste pytanie: Dlaczego ludzie ze wsi zapadają na rzekomego kowida dużo rzadziej niż ludzie z miast?…

        U mnie na wsi przez te 1,5 roku ściemy zdiagnozowano tylko jeden 1⃣ przypadek. No, kogoś musieli, bo inaczej media obiegłoby info, że istnieje taka unikalna wieś w Polsce 😁

      7. Ja tylko podaję to co piszą w książce „Fałszywa pandemia cz. 3” o maskach. Faktycznie na pewno jest inaczej, ale jakby co to dla sądu wiążące jest to co ustali nauka, a nie to co mówi dr Coldwell, Jerzy Zięba czy ktoś inny.

  8. Ten film to bardzo silny program podświadomej agresji. Zakłamuje nasze postrzeganie poprzez przekazy podprogowe wpajające nam walkę z pożądania do zabijania.

    1. Łopiłem się wczoraj po tym pogrzebie, mam nadzieję, że nikomu nie ubliżyłem.
      Za to utwór świetny udało mi się znaleźć.c

      „ZIEMIA TO ŁONO STARE SCHEMATY PŁONĄ
      LOS SIĘ ODMIENIA SAMOSTANOWIENIA CZAS
      NASTAJE I NA NOWE OBYCZAJE
      OTWIERA WODNIKA ERA..”

      1. Czasem trzeba przepić sprawę, „S o”. Ja ostatnio wspieram kolegę po starcie żony i powiem Ci, że na początku też się zalałem w trupa, bo nie ogarniałem tego świata.

    2. Sławku, dziękuję 💏🙏 choć nie wiem, czym sobie zasłużylam na piękną i mądrą dedykację. 🤗

    1. Ja Ciebie też Sławku kocham. Tak coś czuje, że w sensie Duchowym może nawet się lubimy (to są subtelne sprawy)

      Nie spodziewałem się, że będę miał tyle sympatii dla Ciebie (bo na początku chyba nie przepadaliśmy za sobą).
      Bardzo mi się podoba, że jesteś Wierny Sobie.
      Wszystkiego Dobrego dla Ciebie.

  9. Z pierwszej ręki – moja przyjaciółka rozmawiała ze znajomą, której mąż zmarł na „wiadomo co” w szpitalu…Pan zachorował na jakieś grypopodobne coś, miał gorączkę itp…Gorączki chyba nie szło zbić, żona zadzwoniła po pogotowie i wywieźli człowieka do szpitala z oddziałem „wiadomo jakim”…Oczywiście kontaktu z chorym, poza telefonicznym, żadnego. Maż tej kobiety na początku w miarę dobrze przechodził chorobę, natomiast co było naganne, to to, że ci chorzy właściwie byli pozbawieni opieki!!! Lekarze i pielęgniarki bali sie podchodzić to tych pacjentów, byli pozostawieni sami sobie…Ten pan miał potem problemy z oddychaniem, to dostał aparat tlenowy ale popsuty! No i wyprowadził sie do innej rzeczywistości…Znajoma mojej przyjaciółki stwierdziła, że mogła nie wysyłać męża do szpitala – pewnie jeszcze by żył! No i wszystko jasne! Skąd tyle zgonów w Polsce i na świecie – z braku opieki medycznej!

  10. „A to w sklepach wymagają jeszcze noszenia masek?”

    Tak, Sławku. W pomieszczeniach zamkniętych „każą” nosić Ludziom maski.
    Takie dziwactwa wymyślili, że na zewnątrz pozwalają bez maski łazić, ale w pomieszczeniach zamkniętych „wymagają” maski 😁

    Byłem ostatnio w sklepie warzywnym bez maski i nikt mi nie zwrócił uwagi.
    Właścicielka „warzywniaka” była bez maski i jej pracownicy też, co mi się bardzo spodobało, aż chciałem tę właścicielkę złapać za biodra i wycałować niczym Don Juan „na głodzie” 🤣🤣🤣😉🤣. Kobieta ma „swoje lata”, ale jest bardzo seksowna. Ładna babka.
    Mógłbym być jej synem, ale kobieta jest Urodziwa 😁

    1. Ja w piekarni jak ostatnio byłem bez szmaty, to za mną chwilę później weszły dwie osoby i obie też bez szmat! Sprzedawczynie w mas(on)eczkach, ale nosy miały odsłonięte więc też pewnie wiedzą, że to wszystko ściema z tymi maskami, ale im szef pewnie każe, to noszą.

      1. U mnie wszędzie wchodzę bez szmaty. Większość oczywiście nosi, ale tym bez nikt nie zwraca uwagi

  11. Bardzo mi się podoba tekst tego utworu.

    Survival of the Fittest
    Varna
    Przywitaj się ze swoimi demonami przeszłości
    Say hello to your demons of the past

    Czy nie wiesz, że słabi nie przetrwają?
    Don’t you know that the weak won’t last?

    Zdominuj wszystkich głupców w łańcuchu
    Dominate all the fools on the chain

    Czy nie wiesz, że silni pozostaną?
    Don’t you know the strong will remain?
    Tutaj na wolności?
    Out here in the wild

    To wszystko o
    It’s all about

    Ewolucja drogą doboru naturalnego
    Survival of the fittest
    Podejmij działanie, nie zamrażaj
    Take action, don’t you freeze

    Będziesz potrzebować tej woli życia
    You’ll need that will to live

    Ewolucja drogą doboru naturalnego
    Survival of the fittest
    Kiedy myślisz, że jesteś dobrze przygotowany
    When you think you are well prepared

    Diabeł się pojawia
    The devil comes around

    Zaczynasz się bać
    You begin to get scared
    Czy jesteś gotowy żyć czy umrzeć?
    Are you ready to live or to die

    Czy nie wiesz, że czas na WALKĘ?
    Don’t you know it’s time to FIGHT
    Tutaj na wolności?
    Out here in the wild

    To wszystko o
    It’s all about

    Ewolucja drogą doboru naturalnego
    Survival of the fittest
    Podejmij działanie, nie zamrażaj
    Take action, don’t you freeze

    Będziesz potrzebować tej woli życia
    You’ll need that will to live

    Ewolucja drogą doboru naturalnego
    Survival of the fittest
    Zrób albo zgiń
    It’s do or die

    Prawda kłamstwa
    Truth of lie

    Walcz albo uciekaj
    Fight or flight

    Twoje lub moje
    Yours or Mine
    Tutaj na wolności?
    Out here in the wild

    Chodzi o przetrwanie najsilniejszych
    It’s all about survival of the fittest

    Podejmij działanie, nie zamrażaj
    Take action, don’t you freeze

    Będziesz potrzebować tej woli życia
    You’ll need that will to live
    Ewolucja drogą doboru naturalnego
    Survival of the fittest

    Ewolucja drogą doboru naturalnego
    Survival of the fittest

    Ewolucja drogą doboru naturalnego
    Survival of the fittest

    Piękny Rockowy przebój i video zajebiste. Zrobione na mój gust 😁:

    .https://www.youtube.com/watch?v=uiSer1u0u28

    1. Kto ich tam wie – mają tak potężną technologię, o której szaraczkom się nie śniło, bawią sie nami cały czas – chyba to lubią – co bardziej świadomi z nas nie dadzą sie nabrać, gorzej z tymi „szaraczkami” – najlepiej mieć na to – wy….ne! 😊

      1. No właśnie.
        Dadzą sobie z tym chyba spokój, bo już ludzie rozkąsili ten pokaz zawczasu.

  12. Oglądam sobie kawałek filmiku i już mi się oczy świecą 😛
    Informacje od Duszy które próbowałam zrozumieć brzmiały

    Jaźń jest jedna
    Jest błąd w oprogramowaniu ( nazwałam go grzechem pierworodnym ) który powodował, iż na okrągło powielamy ten sam schemat który prowadzi cywilizację ku destrukcji i jakie byśmy nie podjęli działania zawsze obliczamy je z błędem. Szukając zrozumienia co ta moja Dusza próbuje mi powiedzieć doszłam do pewnego puzzla dzięki w sumie Szamano i jego informacji o traumach i jak się zapisują . A w Istocie dzięki sobie bo szukam wiedzy „prawdy ” i do tego dążę a nie za przeproszeniem gówno prawdy. Oczywiście to nie jest w niczyją stronę . Albo ktoś jest gotowy na poznawanie rzeczywistości jaka jest i tak jest być może jego kierunek rozwoju albo ktoś szuka nadal iluzji i też ją znajdzie.
    Owszem jakiś czas już temu zrozumiałam że to co się dzieje obecnie co widzimy to nasze błędne rozwiązania które dzisiaj owocują skutkami jakimi są , nie jest to nic strasznego , to musiało się pokazać jakby na zewnątrz aby świadomość mogła to w końcu zauważyć i coś z tym zrobić . Innymi słowy co Uświadomione przestaje być nieświadome. Zapewne wiele razy słyszeliście że jesteście twórcami swego życia i tak jest. Jednak nie wytłumaczę na rozum tego czego nie da się wytłumaczyć . Bo ta wiedza nie pochodzi z rozumu czy książek . Książki pomagają tylko ogarnąć coś co już się wie. Jednakże aby dobrze kreować swoją rzeczywistość podstawa to wiedza i bez niej to sobie każdy tworzy własną filozofie. Która mnie akurat nie pociąga. Gdzie przychodzi wiedza zrozumienie . Kończy się wiara. I tak to działa.

    Na każdej przestrzeni działa jakieś prawo , które nie jest prawdą absolutną bo poza jakimś obszarem gęstości jest już inne prawo i tak kolejno aż dochodzi się do poziomu fizyki kwantowej która zaprzecza wszelkim prawom poniższym. W innych wymiarach natomiast nie występuje np prawo grawitacji. I o to chodzi iż nie ma prawdy absolutnej ponadto wszystko ewoluuje więc to co wczoraj wydawało się być prawdą dziś już nią nie jest.

    Tu obowiązuje prawo naturalne , czyli prawo potencjałów.

    Potencjały dzielimy na
    Dodatnie czyli wszelki pozytyw
    Ujemnie czyli negatyw
    Zero Uziemienie czy też stan Zero

    Jeśli którykolwiek z potencjałów zostanie naruszony za bardzo w jedną stronę nie ma znaczenia w którą , to model prawa tu sterujący stworzy sytuację która ma za zadanie z harmonizować przestrzeń czyli dojść jak najbliżej stanu zero.

    A więc jeśli na świecie jest za dużo dobra stworzy się przeciwieństwo i na odwrót. To prawo działa i globalnie i indywidualnie. I dopóki to nie zostanie ogarnięte to se człowiek ma jak ma . Działa z pozycji nieświadomej . Gdy ogarniesz potencjały oraz co je stwarza w twoim życiu przestajesz być chorągiewką na wietrze.

    I napiszę tak bo ja już jestem gdzie jestem , korzystam z wiedzy innych sprawdzam weryfikuje , poprawiam jeśli wedle mnie coś nie jest do końca takim jakim ma być . I nie steruje mną ego to proces ewolucji . Umiejętność badania , sprawdzania weryfikowania , doświadczania i wyciągnięcie właściwych wniosków. I dopiero wtedy mogę powiedzieć że coś wiem. A nie wierzę komuś na słowo.

    I tu się kłania 1 TOM transerfingu rzeczywistości . Bo tam są pokrótce ale wystarczająco wytłumaczone czym są potencjały i w jaki sposób się je stwarza . A jak się komuś nie chce przyswoić wiedzy i zacząć stosować ją we własnym życiu. To niech przestanie płakać brzęczeć i psuć innym życie że jest jakie jest. Bo sam sobie to stwarzasz . Wiedza jest na ten moment dostępna mówię o wiedzy nie psudo-duchowości , co ci przeszkadza by iść w tym kierunku ? Ty jesteś jedynym powodem, który sobie sam przeszkadza więc przestań narzekać .

    I na koniec. To co widzimy w tej chwili to właśnie naruszenie nadmiernie potencjału i czy się to komuś podoba czy nie , stworzy się potencjał abarotny , który każdą możliwą stroną będzie równoważyć tą anomalię energetyczną . I będzie się to działo na różne sposoby , minn wiele istot będzie nagle znikać i tak musi być . Bo jeśli ktoś nad sobą nie pracuje a wiedze ma pod nosem , no to ma jak ma .

    Dobrego Dnia Życzę Wszystkim i zaznaczam treść jest informacją ogólnikową .

    1. Ooo! MI. Myślałem dzisiaj o Tobie i o tej piosence Whitney Houston, którą mi kiedyś dedykowałaś.

      1. Radku, nie jesteś sam 🙂 Mogłabym napisać, że cię rozumiem być może lepiej niż ty sam siebie, mogłabym napisać, że akceptuję cię w pełni i nic mi nie przeszkadza i nawet jeśli napiszę najszczerszą prawdę, doskonale wiem, że to nie ma najmniejszego znaczenia 🙂
        Nawet jeśli ktoś objąłby cię najczystszą miłością jaka istnieje, to i tak nie miałoby znaczenia … i wiesz, co ci powiem. To słuszny kierunek. Wiesz, z góry wszystko wygląda inaczej, jakby świat przestawił się w umyśle o 180 stopni, powiedzmy że Świadomość wie, w co wchodzi , wie że zaśnie , wie co się stanie gdy wejdzie za bardzo w grę , widzi potencjalne ścieżki , widzi kierunek , co zrobić gdy się widzi coś o czym się zapomina i nie wejść za bardzo w grę , czy też stworzyć sobie na każdy wariant taki zapsik jakiejś sytuacji by obudzić się na czas. Gdy spojrzeć tak jakby na to z tej perspektywy to nagle wszystko zaczyna wyglądać inaczej 🙂 Ale to tylko taka sobie opowieść .

        Co do muzyki , nie wyobrażam sobie życia bez niej , dzięki niej mogłam dużo rzeczy z siebie wyrzucić . Także w sumie to ja dziękuję wszelkim twórcom muzyki. A no i taniec o bez tego ani rusz . Gdy tańczę wszystko przestaje istnieć i mam takie odczucie że mogłabym już pozostać w tym stanie wieczność. I co ost odkryłam , taniec i śpiew jest najszybszym doładowaniem siebie energetycznie . No proszę jak Dusza wie choć rozum nie pamięta 🙂

        Badając sobie pewne energie w przestrzeni , jednej to już po wyżej dziurek w nosie zbadałam że najwięcej potencjału destrukcyjnego stwarza poczucie winy.

        Napiszcie sobie na przegubie ręki , lusterku , papierze , gdziekolwiek abyście ciągle mieli to przed nosem i wasza podświadomość. I czytajcie w każdej chwili takie słowa.

        REZYGNUJĘ Z WSZELKIEJ POTRZEBY ŻYCIA W POCZUCIU WINY. AKCEPTUJĘ .

        I pamiętajcie to stale , gdy ktokolwiek próbuje was wbić w poczucie winy , chce mieć nad wami kontrolę i władzę. Jak nauczycie się stale o tym pamiętać , przestaniecie dawać sobą manipulować , reagować , bo będzie już wiedzieć na co patrzycie.

        Narzędzia umysłu to min
        Dobro zło lub dobre złe.
        To miały być narzędzia poznawcze dla umysłu co jest dla niego dobre a co nie w doświadczaniu podnoszeniu świadomości wybieraniu swojego kierunku rozwoju , z czasem jednak te definicje przejęły kompletnie umysł . To jak z wulgaryzmami . Kiedyś słowo qrwa znaczyło co innego , potem ktoś przyszedł i mówi tak to jest złe a wszyscy zaakceptowali ten fakt . Tak to jest gdy ktoś utożsami się z jakąś definciją i uzna ją za prawdę absolutną . Jakie to ma znaczenie jakiś słów użyję ? Mogę komus powiedzieć kocham cię w taki sposób że mu w pięty pójdzie.

        Biorobot to istota która myśli działa i rozwiązuje wszelkie kwestie w taki sam sposób jak system .

        Rozpisałam się trochu eeee bywa 😛

        Spokojnego Wieczorka Wszystkim życzę.

    2. Objawy jakich często doświadczamy przy przejściu do 5-tego wymiaru.

      „Przejście na Jasną Stronę nie jest efektowną transakcją. Oznacza to niszczycielski wewnętrzny Armagedon, kiedy to każda istota spala w sobie bez śladu całą Ciemność, którą nosiła w sobie przez całe życie. Po tym pozostaje w niej tylko Światło.

      Każdy z nas będzie musiał przejść przez tę procedurę, aby przetrwać w 5D. I żadna pomoc z zewnątrz, żadna przebudowa otaczającej nas rzeczywistości nie uratuje nas, jeśli nie przejdziemy najpierw wyłącznie przez nasz Armagedon.

      Dziś wielu ludzi z powodzeniem przechodzi przez ten etap. Często skutkuje to dziwnymi, nieznanymi doznaniami.

      Pojawia się poczucie zagubienia i niemożność zadomowienia się. Możemy mieć wrażenie, że świat wokół nas nie jest już tym samym domem, którym był kiedyś.

      Wszystko wydaje się nie tak, i choć otoczenie się nie zmieniło, różnice są nagle zauważalne we wszystkim.

      To tak, jakby to, co było normalne, już takie nie było.

      Nie możemy skupić się na naszych zadaniach tak, jak kiedyś. Nawet najmniejsza praca jest trudna do wykonania i trwa o wiele dłużej niż powinna. Wszystko jest jakoś bardziej skomplikowane niż powinno być.

      Pojawiają się różne dolegliwości, które pojawiają się znikąd. Z powodu zmian w energiach wokół nas, nasze ciała nie zawsze potrafią się do nich szybko dostosować.

      Odczuwamy bóle głowy i skurcze zewnętrzne. Jest to spowodowane nadmiarem napływających informacji, które nie mogą być przetworzone na poziomie fizycznym.

      Całość czytaj na:

      http://tamar102a.blogspot.com/2021/07/nasza-nowa-jazn-od-3d-do-4d-i-5d-czesc-3.html?m=1

      1. U mnie sporo tych objawów. Daje mi popalić. Czuję się obco. Od jakiegoś czasu mam silne wrażnie, że coś się zmieniło, nieodwracalnie.
        Niby ten sam świat, a inny.
        Wydaje mi się, że stoję obok tego wszystkiego.
        Ciało czuje nowe, a i oczy więcej widzą.

        Nie wiem jak Wam, ale mnie ostatnio brakuje energii. Jestem wyciszona i osłabiona.
        W nocy znowu coś mnie dusi, mam dziwne sny, np. że jeden z Tawerniaków ma niszczące go koszmary. Przez chwilę je widziałam, ale nie pamiętam, co to było. Najgorsze było dla mnie to, że nie wiedziałam jak mu pomóc.
        Śniło mi się też, że biorę ostry zakręt i jadę na szczypanko. I to prędko, rowerem poziomym, pod górkę.
        Ot, zabawy.

      2. Dziewanna, to co się dzieje na całej Ziemi równocześnie, to ostateczna bitwa gadzich hybryd z prawdziwymi Istotami Źródła.

        Wyciszajmy się poprzez kontakt z przyrodą i wysyłajmy energię dobroci do każdego zakątka Ziemi, gdzie zadziewają się te straszne kataklizmy, wywołane przez ciemne szatańskie siły.
        Ta wojna światowa jest sterowana przez upadające ZŁO.

      3. To mój szwagier tak ma od 30 lat .. nie może podjąć decyzji o podjęciu pracy i jest na utrzymaniu matki 😂 przechodzi proces adaptacyjny do piątego wymiaru .

      4. Kwiatek mi kapcanieje 😦 Ma dobrą ziemię, podlewam go i lekko głaszczę jego listki codziennie, a mimo to marnieje. Liście mu brązowieją. A rok temu był piękny i kwitł. Nie mam pojęcia co z nim. Może po prostu jego czas się kończy, bo już chyba z 10 lat go mam. To fiołek. Pisałem o nim już kiedyś. Może macie pomysł jak go reanimować?

      5. Wolni Słowianie,
        Obejrzyj korzenie Fiołka.
        Ja niektóre usunęłam, resztę przepłukałam pod bieżącą wodą, obcięłam przebarwione listki, wymieniłam ziemię i doniczkę. I tak uratowałam wyrzucony na śmietnik Cyklamen. A kwitnie od tamtej pory nieprzerwanie, prawie rok 🙂

      6. Dzięki, Dziewanna. Spróbuję tak zrobić. Może pomoże. Może już większość składników mineralnych z gleby zniknęło i dlatego fiołek marnieje. A korzenie, które usunęłaś? Jakoś się one różniły znacznie od tych dobrych? Pytam, bo żebym dobrych nie usunął. Niestety na uprawie kwiatków to ja się słabo znam.

      7. Zdrowe korzenie są jasne i jędrne. A chore – ciemnobrązowe, miękkie i brzydko pachną.
        Też nie mam dużego doświadczenia w tej kwesti 🙂 Oczyściłam roślinę na czuja. Nie wiem skąd, ale wiedziałam, że będzie żyć 🙂

        Nie pamiętam, jakim Fiołkiem się opiekujesz. Jeśli afrykańskim, to tu są zdjęcia i wskazówki:

        https://forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=36&t=42241&start=490

    3. MI – podobało mi się bardzo, co napisałaś. Wnioski trafne, nic dodać, nic ująć – tylko wbić do głowy to, co opisałaś i żyć dalej i nie poddawać się żadnej presji otoczenia, tylko myśleć i kreować swój żywot.

      1. ,, To mój szwagier tak ma od 30 lat .. nie może podjąć decyzji o podjęciu pracy i jest na utrzymaniu matki 😂 przechodzi proces adaptacyjny do piątego wymiaru ”

        O! ja też znam takich ludzi, którzy nawet urodzili się w piątym wymiarze.
        Nie orzą, nie sieją – mówią, że to bezsensowne.
        Jedyne co muszą(bo mają ziemskie ciało), to schodzić z wyższych wymiarów na ziemski tylko wtedy, kiedy chcą się nażreć i wyspać.
        U tych oczywiście, którzy orzą i sieją.
        No i jeszcze zabawić się u nich – po ziemsku.

        W kwietniu dzwoni rodzinka z Wawy(wawiacy to już szósty wymiar).
        Kolejny z rzędu urlop(u nas) trzeba zaplanować.
        – ,, Czy w tym roku możemy przyjechać do was na wakacje? Na krótko, na dziesięć dni, bo Mietek dostanie tylko dwa tygodnie urlopu…”
        – ,, Świetnie, kochani, że dzwonicie! – odpowiadam z entuzjazmem – bo właśnie my w tym roku zaplanowaliśmy(taki pic wstawiam), że odwiedzimy was. W stolicy nie byłam kopę lat. Pozwiedzamy trochę, wreszcie zobaczymy wasze drugie mieszkanie, do którego przeprowadziliście się…, no…, chyba będzie to już z siedem lat temu.”

        Po takiej mojej propozycji, którą oczywiście zakończyliśmy wymianą serdecznych pozdrowień, nastąpiła z ich strony cisza w eterze.
        Od kwietnia do tej pory, a wcześniej szczebioty co miesiąc…
        Może rodzinka szykuje nie lada atrakcje na nasz przyjazd, stąd ta czasowa zwłoka… 🙂

        Albo znaleźli następnych naiwnych durniów. Z trzeciego wymiaru, ma się rozumieć…

        Miłego!

      2. „O! ja też znam takich ludzi, którzy nawet urodzili się w piątym wymiarze.
        Nie orzą, nie sieją – mówią, że to bezsensowne.
        Jedyne co muszą(bo mają ziemskie ciało), to schodzić z wyższych wymiarów na ziemski tylko wtedy, kiedy chcą się nażreć i wyspać.”

        Jak ktoś ma takie wysokowymiarowe kaprysy, to musi mieć na nie pokrycie.
        Dla takich” wymiarowcow”” w moim wymiarze jest kop w cztery litery. Dla walkoni i wykorzystywaćzy jestem bezwzględna.

    4. „I pamiętajcie to stale , gdy ktokolwiek próbuje was wbić w poczucie winy , chce mieć nad wami kontrolę i władzę. Jak nauczycie się stale o tym pamiętać , przestaniecie dawać sobą manipulować , reagować , bo będzie już wiedzieć na co patrzycie”.
      MI

      Jeśli ktoś przyciąga do siebie ludzi, którzy wmawiają mu winę – Świat mówi do takiej osoby jego językiem – taka osoba sama za coś siebie obwiniła i Świat jej o tym przypomina.

      Mając w sobie winę, ta osoba będzie ją projektować na kogoś i Świat będzie jej odpowiadał tym samym.
      Widząc na zewnątrz niewinność, Świat przyśle świadków niewinności.

      Pomijając powyższe można uznać, doprowadzić do wyparcia siebie jako twórcę winy i obwinić kogoś na zewnątrz, za wbijanie nas w winę.

      We wszystkich programach, w oczyszczaniu, w pracy nad sobą, w poszerzaniu świadomości, w tym wszystkim od początku chodziło o usuwanie winy, która blokuje potencjał Istoty.

      W KK mawiano, że żyjąc w grzechu, człowiek nie może być w kontakcie z Bogiem.
      Grzechu nie ma, ale wiara w niego tworzy winę i ona blokuje nas na Źródło. Tracimy wtedy z oczu Prawdę, zapadamy w sen matrixa i widzimy świat, którego nie ma, co wywołuje kolejne lęki.

      Wina sprawia doświadczenie oddzielenia, które jest życiem w oddzieleniu od Źródła, odłączeniem głowy (umysłu) od serca – piekłem.

      1. Może dlatego do części niezamaskowanych osób nikt się nie przyczepia a innym zdarza się, że ktoś wytknie roznoszenie zarazy?

        Mam kolegę, który na początku plandemi dał a zwieść i obmawiał sąsiada, bo ten po powrocie ze Skandynawii nie zamkną się w domu na kwarantannie i odwiedzał znajomych.
        Później ten kolega sam doświadczał różnych wyproszeń ze sklepów. A kiedy ja do nich wchodziłem, pytał czy w tej aptece byłem bez maski, albo na poczcie, czy w banku?
        No wchodzę do banku bez maski. Korytarzem idzie kierownik bez maski. Jest nas tylko dwóch bo kasjerki nie widzę. Dla mnie maski w takiej chwili nie istnieją.
        Raz ten kolega, na początku tego cyrku upominał mnie bym do jednego sklepu bez maski nie wchodził bo właściciel wygania. Więc poszedłem bez maski, stanąłem w progu i pytam czy obsłuży niezamaskowanego. Facet nic do mnie nie nie buczał tylko tłumaczyć się zaczął, dlaczego nie może. Ok powiedziałem i odszedłem. Jego sklep, jego prawo. Dałem zarobić innemu. To był jedyny mój raz gdzie został poruszony temat maski i bez wyrzutów w obie strony. Ja mam prawo chodzić bez maski, właściciel sklepu ma prawo chodzić w masce i wpuszczać tylko takie osoby.

        Mam za to drugiego kolegę, który przy każdym spotkaniu porusza temat maski i nadaje na zamaskowanych a później żali się, że ktoś na niego z byka patrzył gdy szedł bez maski, ktoś inny splunął mu pod nogi, gdzieś pies go chciał ugryźć a w innym miejscu żmija na niego syczała.
        Nie wiem czy tak jest ale on to widzi i jakoś oczywistym mi się zdaje, że jego ciągłe przyrównywanie siebie do innych, a dokładnie zaznaczanie czyjejś gorszości (on tego nie widzi) gdy ma maskę, skutkuje tym samym powracającym w jego stronę.

        Krótko mówiąc, obwiniamy to i zostaniemy obwinieni.
        Uniewinniamy, to zostaniemy uniewinnieni.

        Będziesz chciał na siłę kogoś powstrzymać przed szczepieniem, może ktoś zechce na siłę cię zaszczepić.

      2. Kilka słów o fanatyzmie . 🙂
        A. De Mello pisze tak.
        Powiedz co masz powiedzieć i uciekaj. Lub. Nie rzucaj pereł pod wieprze czy jakoś tak. Innymi słowy po mojemu , uciekaj od fanatyków .

        Czym cechuje się fanatyzm, każda ze stron uważa że odkryła prawdę absolutną i dochodzi do starć a nawet wojen . 🙂
        Tym w istocie jest fanatyzm. Nie ma znaczenia czy jesteś na tak czy jesteś na nie . Po mojemu oni bardzo dobrze wiedzą jak działa umysł psychologiczny i jak nim sterować co w zasadzie pokazują fakty . Urodził się jakiś Hitler ze swoją ideologią z którą inni się utożsamili jako jedyną prawdą absolutną i weszli w wojnę bogów czyli po mojemu wahadeł :). I wypisz wymaluj właśnie mamy ten obraz przed sobą . bardzo dobrze wiedzą iż wystarczy wsadzić kij w tzw mrowisko. Tym kijem jest idea . Idea która dzieli ludzi tych na tak i tych na nie . Dochodzi do starcia miedzy tymi na tak i tymi na nie . I tym sposobem ludzie ciągle powielą te same błędy. Marionetki wahadeł. Minn ktoś rzucił hasło wszystkiemu winny jest system. System niczemu nie jest winny. System to system i rozwiązuje rzeczy w taki sposób do czego został stworzony, problem jest w tym że człowiek utożsamił się z systemem i nie widzi różnicy. W ten sposób oddał władzę absolutną systemowi. Który nie jest w stanie wielu rzeczy rozwiązać poprawnie bo to system. Program analityczno logiczny. System działa tak . Jeśli coś jest niekompatybilne z moimi programami , trzeba to usunąć . I tak samo działa człowiek na pewnym poziomie.

        Transerfing rzeczywistości
        A De Mello Przebudzenie
        Hiperfizyka

        Każdy z tych języków mówi dokładnie o tym samym A to w jaki sposób rozum definiuje to co czyta to już inny temat. I tak powstała duchowość od dupy strony 🙂 po mojemu rzecz oczywista.

        Matriks czyli matryca powstała szybciej niż sama ziemia.

        Przychodzą tu różni i głoszą że mają misję ratowania ziemi . Akurat . Ziemia nigdy nie była zagrożona . Są tu pewne zabezpieczenia . Możemy to nazwać zasadami w grze. Jak się je zna przestaje się błądzić. Nie zmienia to faktu że gatunek ludzki jak będzie się dalej cofał w ewolucji to doprowadzi do swojej zagłady tak samo jak w poprzednich obiegach.

        Dobrego dnia Wszystkim życzę

      3. A niech sobie będą i fanatycy i ratownicy i anty i pro.
        Od kilku dni rodzi się we mnie jakaś nowa świadomość z którą przyszło pytanie: po co to robię? Czy nie wiem, że każda chwila poświęcona czemuś czego nie chcę, powoduje przejawienie tego w tym świecie? Czy zapomniałem że energia podąża za uwagą? Dlaczego więc nie skupiam się na tym czego chcę? Pora odwrócić wzrok od tego co było. Wczoraj – było. Rano – było. Było i nie musi wracać więcej. Zacznij marzyć, bądź niepoprawnym marzycielem.

  13. Komu w drogę, temu czas. Zamierzam wycofać sie z działalności komentatorskiej, a wiec pewnego dnia mogę po prostu zniknąć z pola widzenia. Zanim to sie stanie chcę TAWowi oraz wszystkim komentującym i zaglądającym na bloga życzyć powodzenia na duchowej drodze do Wyższego Wymiaru i WOLNOSCI.

    1. Kalino, ja też o tym myślę od jakiegoś czasu, aby wycofać się z działalności komentatorskiej, bo co mogłem przekazać TAWernie od siebie, to przekazałem.

      Chce jeszcze w końcu skończyć ten utwór muzyczny w hołdzie dla Lema i podać linka na forum.
      Mam swój profil z muzyką na YouTube Viking Scyta i pewnie będę się tam udzielał.

    2. Rozumiem wasze zamiary wysofania się z działalności komentatorskiej, ale będzie to ogromna strata ponieważ Tawerna to Wy!!! Wasze myśli tworzą tego bloga i przekazywana WEDA jest bezcenna. Był tu komentarz Taw wczoraj On też ma taki zamiar jak Kalina i Radek Wojownik Kochani zastanówcie myślę że wiele osób ma takie zdanie ja ją Słowianin 🙏

      1. Słowianinie na uchodźstwie, mam nadzieje, że Krysi z lasu wyjaśniłeś już w innym poście, że Ty i ja nie jesteśmy tymi samymi osobami. Krystyna nas swego czasu wzięła za te same osoby ukrywające się pod innymi nickami. Głupio wyszło.

        TAW ma do mnie telefon, więc jeśli ktoś chce ze mną coś wyjaśnić, bo mi nie wierzy, to można przez telefon ze mną porozmawiać i się wyjaśni. Najlepiej zrobić kiedyś spotkanie TAWerniaków w realu i Ty też przyjedź Słowianinie.
        Staniemy koło siebie, więc będzie widać, że nie jesteśmy jedną i tą samą osobą.

        A propo sztuk walki. Ostatnio spodobała mi się francuska sztuka walki-Savate. Wiadomo, że już wcześniej o niej słyszałem (bo się interesuje takimi sprawami), ale dopiero teraz mnie bardziej zafascynowała.
        Jak wiadomo, trenuję Muay Thai, Kickboxing i troszkę wziąłem z Taekwondo, ale kopnięcia w Savate też mi się cholernie podobają, więc mam zamiar też trenować Savate. Przynajmniej część rzeczy ze stylu Savate chce wpleść do swoich treningów.

      2. Radek, wszystko wyjaśnione 👍 Co do spotkania jestem otwarty, jeśli będę w Ojczyźnie, czemu nie.
        Oglądałem kiedyś film Savate o tej sztuce walki, stary ale dobry👍

      3. ,, … Najlepiej zrobić kiedyś spotkanie TAWerniaków w realu …”

        To od prawie zawsze było dobrym pomysłem…
        Pamiętasz; wiele razy tu podnosiliśmy taki zamysł.
        Zapraszałam do siebie na chatę, (cośmy się wtedy wszyscy narozpisywali, ,,nareżysowali prawie w szczegółach” 🙂 )
        Potem nad morze; też przyjęliśmy to z entuzjazmem.
        Nasza Ania wręcz ,,kombinowała” skrawek ziemi między innymi dla nas, Tawerniaków. Realnie poświęcała na to swoje działania.
        Inni też mieli nie mniej serdeczne plany.
        Czemu się to wszystko jakoś tak rozmywało?
        Powodów może być tyle, ilu nas. Każdy ma swój ogląd…

        Starzejemy się? 🙂 🙂 A może za dużo analizujemy ,,za i przeciw”, zamiast po prostu, człowiek z człowiekiem, póki łazi po tej ziemi…

        Plandemia też pewnie się wcięła klinem, bo zdezorganizowała wielu ludziom życiowy spokój, pewną stabilność, możliwość przemieszczania się itd.
        A może dopada nas ta szarość, o której kiedyś mówiła Monika(chyba ona).

        Każdy z nas może to widzieć na sto sposobów.
        Ale takiego spotkania nie potrzeba rozkminiać na sto sposobów.
        Ono może być po prostu faktem.

        Wiem, że sporo ludzi z Tawerny kontaktuje się ze sobą telefonicznie(ja też to robię).
        Może to też nieco ,,rozmywa” chęć dosłownego spotkania.
        Nie wiem…, nie umiem do końca jasno określić…

        Myślę, że dziś wielu ludzi zapytanych, na czym stoją, nie miałoby sprecyzowanej pewności.

        Miłego!

      4. „A może dopada nas ta szarość, o której kiedyś mówiła Monika (chyba ona)”.

        Ja jestem Królową kolorów. Im bardziej na świecie chujowo, tym bardziej u mnie kolorowo.

      5. Radek, Kalina, szkoda byłoby gdybyście stąd zniknęli. Wasze myśli są ważne. Poza tym z Radkiem mieliśmy się spotkać i nic póki co z tego nie wyszło, a jak stracimy kontakt, to tym bardziej nic z tego nie będzie. Może wchodźcie tu i komentujcie rzadziej. Ja też miewam momenty, że nie mam ochoty albo czasu tu wejść i pisać i mnie jakiś czas nie ma.

    3. Kochani z tym wycofaniem sie z komentowania, przemyślcie sprawę, wciąż wchodzi na bloga dużo nowych osób głodnych WEDY – MISTZROWIE są potrzebni! Przecież nie musicie komentować codziennie ale nie znikajcie! Zdrawiam ❤

      1. A w życiu, jak raz się tu wdepneło, to sie nie wydepnie. Podobnież jak z paczaniem, jak coś zobaczyłeś, to sie już nie odpaczy.

      2. Też popieram.
        Nie wyobrażam sobie Tawerny bez stałych komentatorów.
        Zrobiło mi się smutno 😟

      3. ,, „A może dopada nas ta szarość, o której kiedyś mówiła Monika (chyba ona)”.

        Ja jestem Królową kolorów. Im bardziej na świecie chujowo, tym bardziej u mnie kolorowo.”

        U mnie podobnie, droga Anamiko.
        Pewnie tak u wielu z nas.
        To chyba wrodzona cecha osobowości.
        Im więcej wokół spotykam ponuractwa, smutku, narzekań na tzw. wszystko, szarości, bylejakości – tym grubsza, silniejsza, bardziej sprężysta staje się batuta cyrkowa, od której mam ochotę i odbijam się jak najwyżej…
        A już uwagi typu ,,to lub tamto ci nie wypada”, ,, jak ty wyglądasz?, ubierz się porządnie” działają na mnie jak płachta na byka.

        Jeśli mi to lub tamto nie wypada, to logiczne, że jest we mnie lub przy mnie 🙂

        Wszyscy chyba spotykamy ludzi tzw. ułożonych.
        Zachowujących się, ubierających, postępujących w najdrobniejszych szczegółach zgodnie – no właśnie z czym?
        Z setką narzuconych przez tzw. normalność kanonów, etykiet, trendów itp.
        Ktoś je lansuje, narzuca, ludzie je podchwytują, obklejają nimi swoje życie.
        Widać, że męczą się z tym jak cholera, bo przestają być sobą na rzecz coraz bardziej odgrywanej roli, byleby być tzw. normalnym.
        Normalnym, czyli znormalizowanym, a nie rzeczywistym, naturalnym.

        Nikt tu nie mówi o lataniu z gołą dupą po ulicy, ale np. w czasie ulewy, na bosaka, zlany strumieniami wody – toż to przyjemność i wielka radość.
        A skoro o deszczu mowa, tym życiowym…, pomyślałam, że…

        ,, Tyle naturalności
        otrzymaliśmy w darze.
        Boimy się deszczu,
        bo zmywa makijaże…,

        odkrywa nasze
        prawdziwe twarze…

        obnaża ról teatr
        i co po nim zostało?
        zdziwienie wielkie,
        że siebie tak mało…”

        Miłego!

    4. Kalinko proszę nie rób tego, 🙏bo nie będziemy mieć prawdziwych informacji zza oceanu.
      Ty przecież jesteś naszą korespondentką z Kanady, tak jak Devingo z USA, U-Laszka z Niemiec, Anamika ze świata, bo fruwa sobie tu i tam 💃🦋😄, Słowianin na uchodźstwie z Anglii i inni którzy tu czasami komentują.

      A i wymiana wiadomości ogrodowo-uprawowych też dla wielu tu komentujących jest ważna i potrzebna.
      Tak więc widzisz, że nie możemy Cię wypuścić🤗🤣 z naszego TAWernianego Kręgu Mocy i rzetelnych informacji.

      1. ,, Kalinko proszę nie rób tego, 🙏bo nie będziemy mieć prawdziwych informacji zza oceanu.
        Ty przecież jesteś naszą korespondentką z Kanady, tak jak Devingo z USA, U-Laszka z Niemiec, Anamika ze świata, bo fruwa sobie tu i tam 💃🦋😄, Słowianin na uchodźstwie z Anglii i inni którzy tu czasami komentują.

        A i wymiana wiadomości ogrodowo-uprawowych też dla wielu tu komentujących jest ważna i potrzebna.
        Tak więc widzisz, że nie możemy Cię wypuścić🤗🤣 z naszego TAWernianego Kręgu Mocy i rzetelnych informacji.”

        Przyszło mi w zaszczycie jako pierwszej złożyć podpis pod powyższymi słowami, z którymi zgadzam się w całości.

        Maczam więc gęsie pióro w kałamarzu i podpisuję się pod
        ZE WSZECH MIAR WAŻNĄ, POŻYTECZNĄ I NIOSĄCĄ DOBRO DLA WSZYSTKCH PROŚBĄ, ABYŚ KALINKO NIE POZBAWIAŁA NAS SWOJEGO WSPANIAŁEGO TOWARZYSTWA.

        1. Krysia z lasu
        2.
        3.

        [PS. Kalinko! No jak to tak? Za każdym razem, kiedy wejdziemy do Tawerny, będziemy patrzeć na puste miejsce na ławie, na którym od zawsze siedziałaś?
        Nie wyobrażam sobie tego i podejrzewam, że my wszyscy tak myślimy.
        Jeśli kochana Kalinko potrzebujesz, to troszku od nas odpocznij.
        Ale tylko troszku. 🙂
        Miłego!]

        PeeSa nie kopiujemy przy składaniu podpisu pod prośbą Ani, która zredagowała ja w sposób idealny!

      2. Moi drodzy, ale ja właściwie nie mam nic do powiedzenia. Mielę ozorem to samo.

  14. Oglądam sobie „Kymatica”, kolega mi podesłał kilka dni temu, myślę sobie zajrzę co tam w TAWernie, a tu „Kymatica”
    🤪
    Sława Bracia i Siostry

    1. Człowiek od zawsze układał symbol Wolności poprzez Zwycięstwo w literę V.
      Skąd to wziął?
      A tam, po środku, między starymi ,,zwycięstwami” młode pokolenie układa się w symbol Wolności…
      Między starymi, bo wiedzą chronią…
      Tyle symboliki.

      Biolog z pewnością zainteresowałby się ciekami wodnymi i systemem korzeniowym, na które mają wpływ.

      Parki to skrawki lasu wyściełane betonami.
      Ludzie siadają na ławkach, przytulaja się do siebie; samotni do swoich myśli…

      Jak zachowywały by się drzewa, krzewy w parku stojących od dziesięcioleci ludzi?
      Pytanie kosmiczne…
      Ale czy dla drzew? – żyjących na planecie ponoć myślącej i czującej…

      1. „W tym wypadku nie chodzi o znak zwycięstwa. Tego typu układy Drzew wskazują naturalne miejsca mocy”.

        A tę Moc człowiek może pozyskać i wtedy…
        Bo to przecież człowiek potrafi odkryć takie miejsca i umie dla siebie uczynić z nich pożytek.

        Miłego Tawciu!

      2. Brzozy Trojaczki mi pod progiem wyrosły ok. 6-8 m od proga.
        Syn męczy mnie, żeby wyciąć ..ale nie dam wycharatać.
        ZdRawiam.

        ❤Aniu, Serdeczności Imieninowe spóżnione, bo wiela roboty wczoraj, ale myślami byłam przy Tobie, Kochana. Dobrze, że jesteś Droga Aniu.. ❤

      3. Jak te brzozy nie są jakieś bardzo duże to może da się je przesadzić? Są firmy, które się tym zajmują, mają odpowiedni sprzęt. Zawsze to lepsze niż wycięcie, a jak rosną blisko domu, to z czasem jak urosną duże, będą stanowić problem i wtedy ich los będzie przesądzony.

    2. Na drugim V – konary układają się w serce… a na pierwszym podwójnym V – widzę twarze… i na dole masywna dłoń z palcami chroniąca główkę jakby kocia… 😉 – a może coś wskazującą…

      1. Wolni Słowianie – Przycięłam gałęzie żeby w górę nie rosły.
        Tzn. Przycięli Panowie bo Brzozy wielkie porosły .
        Teraz tworzą Piękny Parasol. Cudo. ZdRawiam

    3. Mam w ogrodzie olbrzymią Metasekwoję w kształcie litery V, czyżbym miała własne miejsce MOCY?
      Zacznę to badać i obserwować, inną sprawą jest to, że OGRÓD i praca w nim jest moją pasją i miłością.
      A dzieją się w nim cudowne sprawy, chociażby bardzo duże ilości nowych odmian drzew, krzewów i innych roślinek.

  15. „Oglądałem kiedyś film Savate o tej sztuce walki, stary ale dobry👍”

    Słowianinie, tu jest film fabularny o Savate, western.
    Film jest z lektorem. Jest tam Piękna Dziewczyna, brunetka z warkoczem. Prawdopodobnie to nasza forumowa Anamika 😁 😜

    Główną rolę zagrał francuski aktor Olivier Gruner, który jest mistrzem sztuk walki, ale zanim trafił do świata filmu był też prawdziwym komandosem (był w komandosach marynarki), a więc nie jest to człowiek „z retuszu”. Gruner był też mistrzem świata w kickboxinu. Gary Daniels, inny aktor ze sztuk walki, którego cenię, też był mistrzem świata w kickboxingu. Chyba nawet dwa razy Daniels wygrał turniej kickboxerski.
    Scenariusz filmu jest dość ciekawy, bo farmerom chcą nielegalnie zabrać ziemię, ale film się kończy dobrze.
    W tym filmie z Grunerem aututem jest zajefajna muzyka i oczywiście Anamika z Pięknym warkoczem 😛:

    .https://www.cda.pl/video/18749048

      1. Jesteśmy obecnie w centrum Apokalipsy, czyli przebudzenia z mroku matrixa i powrotu do PIERWOWZORU ZAISTCHNIENIA ŹRÓDŁA WSZECHRZECZY.

        „My sami jesteśmy:
        Jednym Światem.
        Jedną Duszą.
        Jedną Miłością.

        Prawdziwy i jedyny Stwórca nie siedzi w chmurach, karząc nas za wszystkie nasze grzechy i czekając na naszą skruchę i bezwarunkową miłość do Niego.
        Nie ma wikariuszy i posłańców, nie ma domów maklerskich z gwiazdami i krzyżami na wieżach.

        Nie wymaga naszego uwielbienia, ofiar i modlitw, które zabierają naszą energię w pustkę, zamiast kierować ją do siebie i dla dobra naszych dzieci.

        Prawdziwy Stwórca jest bezkresnym oceanem Kosmicznej Inteligencji, w którym wszyscy jesteśmy jego maleńkimi iskierkami, i który żyje w każdym z nas poza materią, poza czasem, poza przestrzenią.

        Nie czeka na dary i modlitwy z naszej strony, lecz życzliwie i bezinteresownie pomaga nam w opanowaniu rzeczywistości, abyśmy w nieskończoność gromadzili doświadczenia, wiedzę i mądrość, by zwrócić je Jemu”.

        Całość czytaj na blogu:

        http://tamar102a.blogspot.com/2021/07/od-3d-do-4d-i-5d-czesc-5-nasza-nowa.html

    1. Radek, o ten sam film mi chodziło (western), a co do warkocza Anamiki, nie wiem czemu, ale nawet jak tu nie komentowałem, tylko zaglądałem, to zawsze czułem, że kiedyś Ją spotkam, nie potrafię tego wytłumaczyć 😁

      1. Może już spotkałeś, a nie wiesz, Drogi Słowianinie. Mnie nosi po Świecie całym. Często nie wiem dziś, gdzie będę jutro. Teraz jestem w Alpach, choć zupełnie się tego nie spodziewałam. Tak jak się nie spodziewałam, że będę w Borach Tucholskich, a byłam 😁👍

      2. Bardziej mi chodziło o poprzednie wcielenie, siostro. Moja Weda jest zbyt mała na ten czas, żebym to zrozumiał

  16. Kochani, nie wiem czy było, dziś rano była eksplozja na terenie firmy Bayer w Leverkusen:

    https://wydarzenia.interia.pl/swiat/news-niemcy-wybuch-w-leverkusen-jedna-osoba-nie-zyje-kilkunastu-r,nId,5383575

    Przeczytałam o tym na kanale na Telegramie, o którym kilka dni temu tu pisałam.

    Jest tam mnóstwo informacji o np. wybuchach podziemnych na całym świecie, o lotach samolotów. O tym, że najpierw są wybuchy, a potem powodzie… ludzie tam piszą, że to w wiadomych tunelach, bo te podziemne eksplozje są prawie zawsze w pobliżu szkół, szpitali…

    https://t.me/fufmedia

    To kanał „fuf media – Freiheit denken” na telegramie. Mówione o nim było ostatnio na video u Zygfrydów.

    .https://www.youtube.com/watch?v=YePYA1gQ_hc

    to kanał niemieckojęzyczny, ale dużo postów jest z angielskiego tłumaczone. A do tego jest dużo zdjęć z trajektoriami lotów samolotów, liniami pomiędzy miejscami, gdzie następują wybuchy. Także wielu wpisów nawet nie trzeba tłumaczyć. Nie wiem, może się zbiorę i zacznę coś takiego na polski tłumaczyć.. żeby Polacy też się dowiedzieli o tym, co się poza granicami dzieje.

    Muszę zobaczyć, jak to zrobić, może nie wszystko, ale choć część.

    Przypomnę tylko, że w moim ostatnim wpisie o tym kanale wkleiłam film, na którym dziennikarz niemieckiej telewizji komentujący z miejsca powodzi mówił, że ludzie znajdują w domach przyniesione przez wodę nie wiadomo skąd ciała dzieci. To była telewizja NTV

    1. Nie było, nie zdążyłam o tym napisać. Moi znajomi zaczęli do mnie dzwonić i pytać, czy czasem nie jestem tam, gdzie był ten wybuch.
      Chciałam napisać, ale wyręczyłaś mnie Ulaszko.

    2. Dzięki za info Laszki. Myślę, że to Matka Ziemia wypłukała te dzieci, żeby każdy zobaczył, co tu się odpierdala, i sama się bierze za czyszczenie śmieci tego świata

      1. Siostra (mieszka w Koblencji, a siostrzenica na wulkanie, mają znajomych w tych miejscach) mówiła, że ludzie mówią tam o ciałach dzieci. Tak, że nie tylko gdzieś w internecie..

        Zobacz telegram fuf media. Tam jest dużo różnych informacji.

  17. Jestem w Bawarii, skąd serdecznie zdrawiam 🌻🙂

    Tym razem, prócz pięknych krajobrazów i uroczych 🐮🐮, ujęły mnie Dęby. Tu gdzie mieszkam, jest ich mnóstwo. Piękne, rozłożyste, dostojne. Wydaje się, że towarzyszą ludziom od setek lat. Nie mogę się na nie napatrzeć.
    Nie wiem, czy Drzewa są tu chronione, czy Niemcy nie wycinają ich intuicyjnie, czy może mają Wedę.
    Niedawno widziałam Dąb z jedną gałęzią. I nikomu on nie przeszkadza.

    I coś jeszcze, o co walczymy w Polsce, tu jest normalnością: pasy zieleni wzdłuż jezdni, rowy i ronda nie są koszone.
    Wyglądają przepięknie, ubarwione Ziołami. Mini łąki.
    Trudno oderwać od nich oczy 🙂

    Ps. Żółto tu od Dziurawca i Wrotyczu 😉

  18. „Bez wewnętrznego porządku, wewnętrznego porządku w świadomości, która jest w chaosie, która jest w sprzeczności, bez doprowadzenia do porządku wewnętrznie, psychologicznie, nie można mieć tego stanu na zewnątrz. I kryzys jest tam, wewnątrz nas. Uważamy, że kryzys jest narodowościowy, ekonomiczny, społeczny itd. Kryzys nie jest tam. Kryzys jest naprawdę w świecie wewnętrznym w naszej świadomości, i nie chcemy się z tym zmierzyć”.
    Jiddu Krishnamurti

      1. W jednych miejsca lądy się chowają to w innych mogą wyłaniać. Gdy tonęła Tlantyda, Mu, to mogły w innych miejscach powstać nowe lądy, wyspy.
        Niedawno z Vincą o wodzie w atmosferze rozmawialiśmy i opadaniu w większych ilosciach co jakiś czas na Ziemię. To byłyby miliardy ton, które opadając, zmieniają bilans ciśnieniowy na skorupę Ziemską. Topniejące lody też dokładają swoje. Kto wie, może będzie tak jak zapowiadali różni ludzie w swoich wizjach i ujrzymy wyłaniające się prastare lądy i zanurzające części obecnych? Może Ziemia przyjmując wyższe częstotliwości, będzie chciała u siebie zrobić małe przemeblowanie, coś posprzątać, przekręcić się na boczek, coś zmienić.

      2. Teraz dotarły ciemne chmury o wyczuwalnym „zapachu” palonej gumy. Czarne chmury nad zachodniopomorskimi plażami…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s