krasnodębski

„Sam fakt nagrania tak masowego świadczy o stanie państwa. Ono nie potrafiło zapewnić minimalnej ochrony prezydentowi, który zginął w Smoleńsku, to niby czemu miało zapewnić ochronę innym, którzy czuli się podczas tych rozmów zapewne bezpieczni. Jeśli mieli to zrobić Rosjanie – co jest sugerowane przez obrońców nagranych osobników – to świadczy jeszcze gorzej o bezpieczeństwie naszego państwa” – mówi prof. Zdzisław Krasnodębski, socjolog i eurodeputowany PiS.

Prof. Zdzisław Krasnodębski wylicza w czterech punktach najważniejsze elementy afery taśmowej ujawnionej przez tygodnik „Wprost”:

Po pierwsze – język i mentalność

To nie jest tylko czysta estetyka, która charakteryzuje to środowisko, które widać, że jest bardzo skonsolidowane. Środowisko od biznesu, służb, do polityki. Posługuje się niezwykle wulgarnym kodem językowym, którym ze sobą rozmawiają osoby nagrane. Jest to pewien materiał socjologiczny, choć nie zaskakujący. To może być szokujące dla wyborców Platformy Obywatelskiej sądzących, że rządzą nami intelektualiści, eleganccy i mądrzy ludzie, podczas gdy rządzą nami ludzie na poziomie knajackim.

Po drugie – o czym mówią

Wszystko, co mówią te osoby, ma na celu utwierdzenie ich władzy i nie dopuszczeniu do niej partii opozycyjnej. Żyjemy jakby w stanie takiej zawieszonej demokracji. Odwołuje się do tego część komentarzy usprawiedliwiających tych polityków. Ponieważ utożsamiono interes PO z interesem państwa. Powiedziano, że należy zrobić wszystko, aby zmiana władzy w Polsce nie nastąpiła nawet w wyniku demokratycznych wyborów. Istnieje więc zasada, aby demokratyczne zasady omijać i o tym mówi rozmowa Sienkiewicza z Belką czy zaangażowanie Orlenu. Tak firmy angażują się w powstrzymywanie tego systemu. W tych rozmowach są też wzajemne i dosyć trzeźwe oceny swojego środowiska przez polityków PO. To pokazuje dosyć realistyczną ocenę zarówno państwa, społeczeństwa, gospodarki i polityki zagranicznej, i może być szokujące dla tych, którzy w taką fasadę zbudowaną przez polityków PO i media wierzyli czy wierzą.

Po trzecie – kto nagrał

Na wyjaśnieniu tego, kto i dlaczego nagrał te rozmowy, skupiają się media głównego nurtu. Nawet jeśli to było zrobione przez osobę o niezbyt czystych zamiarach, nie odbiera to wagi poznawczej tych taśm. Sam fakt nagrania tak masowego świadczy o stanie państwa. Ono nie potrafiło zapewnić minimalnej ochrony prezydentowi, który zginął w Smoleńsku, to niby czemu miało zapewnić ochronę innym, którzy czuli się podczas tych rozmów zapewne bezpieczni. Służby polskie nie działają w sposób prawidłowy. Jeśli mieli to zrobić Rosjanie – co jest sugerowane przez obrońców nagranych osobników – to świadczy jeszcze gorzej o bezpieczeństwie naszego państwa.

Po czwarte – najazd na redakcję „Wprost”

W obliczu zagrożenia, następuje utrata przez władzę instynktu samozachowawczego. Wtargnięcie do redakcji w świetle kamer jest kompromitujące w skali światowej. Słuchając do tego nagranych rozmów, stwierdziłem, że gdyby rządzili nami ludzie spod budki z piwem, to chociaż nie byłoby rozbieżności między ich słownictwem a zachowaniem.

Prof. Zdzisław Krasnodębski

Niezalezna.pl

Afery Tuska:

https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/category/afery-tuska/

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s